@Writer: U mnie w mieście stoi kilka sztuk pojemników na psią kupę, ale nie wiem nawet czy są tam torby na nie, ale nie o tym chciałem :) Kiedyś stałem pod biedronką i widzę starszą Panią z pieskiem - piesek zrobił kupę, starsza Pani wyjęła zrywkę, chusteczkę, chwyciła chusteczką kupę, wsadziła do worka, zawinęła i poszła dalej - jak się widzi takie rzeczy, to czasami rośnie wiara w ludzi :)
@GraveDigger: a kto zacznie zbierać kupy po gołębiach? A jeszcze lepiej, po ludziach? Rozumiem jak taki pies nawali na chodnik, albo w miejscu gdzie bawią się dzieci, ale jeśli załatwia się w parku, gdzie co druga ławka jest zniszczona i leżą wokół niej porozbijane butelki, to nie popadajmy w paranoje i nie ślęczmy nad tyłkiem czworonoga. Wielka afera o psie kupy, a w samym centrum miasta tony walących się śmieci.
@Mete: wystarczy zagonić straż miejską to pracy do której zostali stworzeni. Zabrano im ostatnio ulubione fotoradary, to pewnie znajdą teraz czas, aby odpowiednio nagradzać niesprzątających.
Mam psa i po nim sprzątam. Nie narzekam, że u mnie w okolicy nie ma specjalnych pojemników i stanowisk z papierowymi woreczkami na kupy- poprostu biorę sam woreczki z domu i sprzątam to co zrobił. Czy narobi na chodniku, czy na trawie, czy pod drzewam- sprzątne i jest po problemie. Jedyne na co mogę narzekać, to to że czasem w okolicy nie ma żadnego "zwykłego" śmietnika.
ja sprzątam po swoim psie , ale w zimę to hard core jest troszkę, bo zimno i wieje i zimno i śnieg zimny i nagle ta ciepła kupa w torebce foliowej ....
Mam przed oczami calkiem swiezy widok przyjaciolki na spacerze z dwoma pokaznych rozmiarow seterami, ktora to biegiem zasuwa z (doslownie!) workiem workow do pozostawionych na trawniku sladow zbrodni. W potwornym grymasie odchyla glowe na bok, jednoczesnie zgarniajac pupilowe pamiatki i przez zeby cedzi
Komentarze (84)
najlepsze
BTW A piesek wyliże sobie otworek i poliże go potem po twarzy.
Uwielbiam te amerykańskie filmy oraz rodzinne reklamy z psami liżącymi szczęśliwych ludzi po twarzy.
Ciekawe, czy im przed tym myją i dezynfekują paszcze :D
Mam psa i po nim sprzątam. Nie narzekam, że u mnie w okolicy nie ma specjalnych pojemników i stanowisk z papierowymi woreczkami na kupy- poprostu biorę sam woreczki z domu i sprzątam to co zrobił. Czy narobi na chodniku, czy na trawie, czy pod drzewam- sprzątne i jest po problemie. Jedyne na co mogę narzekać, to to że czasem w okolicy nie ma żadnego "zwykłego" śmietnika.
Mam przed oczami calkiem swiezy widok przyjaciolki na spacerze z dwoma pokaznych rozmiarow seterami, ktora to biegiem zasuwa z (doslownie!) workiem workow do pozostawionych na trawniku sladow zbrodni. W potwornym grymasie odchyla glowe na bok, jednoczesnie zgarniajac pupilowe pamiatki i przez zeby cedzi
"Bleeeee jakie to cieple"!
Bylam