Narodowy defekt mózgu
O absurdach Muzeum Powstania Warszawskiego. I o tym, co rok po powstaniu pisal slynny publicysta Stefan Kisielewski: "Społeczeństwo pozbawione informacji z zewnątrz, uległo "psychologicznej konieczności" narzuconej przez młodzież. Mniejszość narzuciła swoje kompleksy, swoje urazy psychiczne - większości."
- #
- #
- #
- #
- #
- 18





Komentarze (18)
najlepsze
Powstanie Warszawskie rodzi nakaz podejmowania wzmożonych wysiłków nad właściwą i powszechną poprawą kultury politycznej narodu. Prawda o Powstaniu unaocznia skutki niewłaściwego mechanizmu selekcji i doboru właściwego człowieka na właściwe
Typowy i bardzo rozpowszechniony mit. Wegry i Czechy, a takze wspolpracujace z Niemcami Rumunia, Bulgaria, Slowacja, Finlandia - nie robily zadnych powstan i po wojnie znalazly sie w dokladnie takiej sytuacji jak Polska. (Finlandia nawet w o niebo lepszej.) Gdyby powstanie wygralo, nic by nie zmienilo. Sowieci by weszli, poaresztowali zwycieskich powstancow i tyle. Nota bene, trudno miec pretensje do sowietow, ze
Powstanie warszawskie było jak atak psa na niedźwiedzia. Odważne, bohaterskie, ale bez żadnych szans.
Gdyby powstanie nie wybuchło, Sowieci weszliby do Warszawy bez zatrzymywania się. Pogonili by Niemców, zaczęliby aresztowania działaczy podziemnego państwa polskiego, ale nie byłoby tylu ofiar i zniszczeń.
Dużo materiałów na tematy: dlaczego wybuchło powstanie, dlaczego nie miało szans powodzenia i kto za tym wszystkim stoi. Wywiady, relacje świadków, artykuły i dokumenty, które wielu osobom mogą wywrócić do góry nogami obraz Powstania Warszawskiego.
Jedna z ciekawszych opinii:
Poznałem już Powstanie Warszawskie takie jakie było opisywane w ksiązkach pełne glorii i chwały, pompatycznych haseł i takie jakie widział je mój dziadeki oraz jego koledzy Powstańcy, pełne krwi, tragedii
Gdy jest odpust, czy ludzie rozmyślają nad osobą patrona parafii? Dziękuję. Czy ich znajomi zastanawiają się nad tym? Dziękuję. Nie mam więcej pytań.
Popkultura (lub jak ładnie nazwałeś „komercjalizacja historii”) spłyca pojęcia i wartości. Takie obchody rocznicy PW to jeszcze jeden powód do imprezy, taki sam jak za
Bylam w muzeum Yad Vashem w Jerozolimie. Urzadzone w bardzo podobnym stylu. Byla jednak zasadnicza roznica: tamta ekspozycja na kazdym kroku dawala do zrozumienia: Uwazajcie, zeby cos takiego juz nigdy, przenigdy sie nie powtorzylo! Tego przekazu brakuje w muzeum powstania. Przeciwnie - wyglada ono jak zacheta dla mlodego pokolenia, zeby w razie czego znowu sie wpakowalo w podobna awanture.
A można by co świętować przecież :)
Trochę przesadzasz. Przecież to nie jest świętowanie, a uczczenie pamięci poległych. A ludzie którzy walczyli w Powstaniu, niezależnie od tego czy było ono błędem czy nie, zasługują chyba jednak na jakąś pamięć. Początek Kampanii Wrześniowej też jest przecież w Polsce obchodzony.