Teraz podlizują się organizacjom broniących "praw autorkich" i dostają komputery. Niestety, degraduja tym samym zaufanie społeczne tak ważnej instytucji, jaką jest policja. Efekt? Widzisz na ulicy policjanta i nie myślisz "to dobrze, że pilnuje porządku", tylko "czego ten (tutaj różne, na ogół wulgarne określenia) znowu tu chce". A to musi zaowocować.
Komentarze (3)
najlepsze
Teraz podlizują się organizacjom broniących "praw autorkich" i dostają komputery. Niestety, degraduja tym samym zaufanie społeczne tak ważnej instytucji, jaką jest policja. Efekt? Widzisz na ulicy policjanta i nie myślisz "to dobrze, że pilnuje porządku", tylko "czego ten (tutaj różne, na ogół wulgarne określenia) znowu tu chce". A to musi zaowocować.