Ciąg dalszy historii Ukraińca, który machał "bronią"
- Pracownik, wraz z właścicielem pobliskiego sklepu zwrócili uwagę grupie Polaków, która spożywała a-----l przed sklepem i zachowywała się głośno. (...) Przestraszeni właściciel z pracownikiem wyjęli pistolet na kulki i w ten sposób ich rozpędzili.

- #
- #
- 161
- Odpowiedz






Komentarze (161)
najlepsze
@Martini12: Ołowiane kulki były w broni czarnoprochowej, albo jako śrut. Teraz są pociski w kształcie stożka.
Następnego dnia Policja przeinacza, że byli to pijani Polacy kontra właściciel i pracownik.
Nie wierzę Policji.
Agresywni sklepikarze rzadko atakują spokojnych alkusów pod sklepem - no chyba że masz inne doświadczenia.
Komentarz usunięty przez autora
źródło: a76d9b7adf948609c922cd52e9d5c785
PobierzKomentarz usunięty przez autora
Przede wszystkim kto wychodząc na chwilową interwencje pogonienia meneli spod sklepu zakłada czapkę, kurtkę i zapina ją pod szyje,
Jest tam jeszcze laska która wydaje się być z nimi, też ubrana w kurtkę, z torebką.