Pies ma chodzic na smyczy i problemu nie ma. Chcesz miec pieska ? To najpierw kup sobie domek z ogrodem. Podatek od psa jest w Polsce stanowczo za niski. Caly kraj zasrany równo, stada bezdomnych psow, moze juz wystarczy zabawy w milosnikow pieskow.
@flowserve: Zawsze jak biegam, a jakiś kundel się sadzi mówię do właściciela: "Albo założy mu pan/pani smycz i kaganiec albo dzwonie na policję.". Tylko raz paniusia próbowała dyskutować. Skończyła kiedy wyjąłem telefon i zaczynałem wybierać numer.
@o90: Bardzo dobrze powiedziane. Jeszcze tylko samochody z hyclami patrolujące ulice i reagujące na każde zgłoszenie i piesków by troche z ulic ubyło. A takie luźno biegające pieski, szczególnie na wsiach są prawdziwą zmorą rowerzystów, tudzież biegaczy. Ile to już razy zaczął mnie taki gonić, a tak to bym wyciągnął telefon, zadzwonił gdzie trzeba i tyle.
Dobry projekt, nie ma co psioczyć (nomen omen). Bezpańskie koty wyganiają z lasu drobną zwierzynę drapieżną, łasice, kuny etc. walcząc z nimi o tereny i zabierając pożywienie, a psy - z tym się nie spotkałem, ale znam z opowieści - potrafią łączyć się w stada i rozbebeszać sarny czy bydło. Znam np historię suki, psa i ich ośmiu młodych, które siały postrach gdzieś bodaj w okolicach Elbląga, nikt się tym nie interesował,
@qajajaj: Czegoś nie zrozumiałeś. Będą strzelać do bezpańskich psów, a jeśli polują, to z psami posiadającymi pana. Nikt ci nie odstrzeli psa, z którym będziesz na spacerze, bo musi się wybiegać. Strzelać będą tylko do tych wałęsających się po okolicy i czyniącym szkody zwierzynie łownej i bydłu.
Ciekawe ilu z Was broniących "biedne pieski" nie jest typowym mieszczuchem?
Ja mieszkam praktycznie na skraju małego miasta i lasu i byłem już pogryziony przez wolno biegającego psa. Nie mówiąc o dniach, kiedy duże psy biegają przy domkach po osiedlu i niepewnie się do sklepu wychodzi.
Jak eko-organizacje są tak zasmucone, to niech same zabierają psy z lasów + ponoszą konsekwencje za ich czyny. Dla mnie typowo leśne zwierzęta stoją w wartości
@Rogue: U mnie na wsi nie raz biegały dzikie hordy psów po polach. Jak jeździłem rowerem za małolata strasznie się ich bałem. Zresztą teraz też bym się bał. Już lepiej to wystrzelać niż gnieździć w schroniskach.
Tereny zaliczane do łowieckich często obejmują również prywatne pola lub miejskie tereny spacerowe. I to właśnie tam najczęściej dochodziło do sytuacji, w których myśliwi strzelali nawet do psów prowadzonych na smyczy.
k%%$A MAĆ! Kto to pisał? Bardzo jestem ciekawy gdzie autor tekstu znalazł informację o tym, że myśliwi strzelali do psów prowadzonych na smyczy na "terenach miejskich spacerowych". Poproszę chociaż o jedną informację z takim zdarzeniem.
Również na terenach zabudowanych powinien podlegać obowiązkowemu odstrzeleniu każdy pies srający po chodnikach jeśli właściciela nie ma w pobliżu - apeluję o zmianę tego koślawego prawwa .
Kiedyś nie było myśliwych i sama natura utrzymywała odpowiedni stan wszystkich gatunków. Człowiek wszystko sobie wytłumaczy, żeby usprawiedliwić chęć zabijania, stworzy religie (składanie ofiar). Lubisz zabijać ot nazwiemy to pomaganie naturze, i stworzymy przy tym wielką kultury myślistwa, żeby ci (tak z małej) myśliwi głodni chodzili i żarcia nie mieli, ale nie te czasy że trzeba polować. Może tak im zimno ze im są futra potrzebne. Albo poroże, żeby ładnie na kości
@schon: Oczywiście, że się czepiam ale pamiętaj że kiedyś nie było tak rozwiniętego rolnictwa, uprzemysłowienia czy urbanizacji. Zobacz kto odpowiada za zniszczenia upraw rolnych przez zwierzyny łowne. Koła łowieckie oczywiście.
@nescafe: za duzo filmow ! ogranicz ogladanie telewizji ! zglos sie do najblizszego kola lowieckiego zobaczysz czym sie mysliwi zajmuja. Nauczysz sie czegos.
Komentarze (44)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Ja mieszkam praktycznie na skraju małego miasta i lasu i byłem już pogryziony przez wolno biegającego psa. Nie mówiąc o dniach, kiedy duże psy biegają przy domkach po osiedlu i niepewnie się do sklepu wychodzi.
Jak eko-organizacje są tak zasmucone, to niech same zabierają psy z lasów + ponoszą konsekwencje za ich czyny. Dla mnie typowo leśne zwierzęta stoją w wartości
Komentarz usunięty przez moderatora
k%%$A MAĆ! Kto to pisał? Bardzo jestem ciekawy gdzie autor tekstu znalazł informację o tym, że myśliwi strzelali do psów prowadzonych na smyczy na "terenach miejskich spacerowych". Poproszę chociaż o jedną informację z takim zdarzeniem.
No no.. szacunek się należy. Mimo całego mego doświadczenia z bronią za cholerę bym takiej lądującej kuli nie znalazł.
Ale cóż - nie każdy może być predatorem i Bruce Lee, a tym bardziej nie każdy może mieć taką babcię.
Swoją drogą - z takim zmysłem sprawdziłaby się w Afganistanie przy wykrywaniu snajperów i ajdików.