Do wszystkich z rejestratorami w autach — ogłaszam akcję #wypadzlewego.
Od 1 lipca .2023 obowiązuje przepis mówiący, że:
„Kierującemu pojazdem kategorii N2 lub N3 (…) zabrania się wyprzedzania pojazdu samochodowego na autostradzie i drodze ekspresowej o wyłącznie dwóch pasach ruchu przeznaczonych dla danego kierunku ruchu, chyba że pojazd ten porusza się z prędkością znacznie mniejszą od dopuszczalnej dla pojazdów kategorii N2 lub N3 obowiązującej na danej drodze”.
Teraz małe wyjaśnienie.
Ciężarówki mogą poruszać się na autostradzie z prędkością 80 km/h, a jadą zazwyczaj ~90 km/h. Policja przymyka na to zazwyczaj oko. Chodzi jednak o to, że wyprzedzane ciężarówki nie poruszają się z prędkością znacznie mniejszą od dopuszczalnej, a ją przekraczają. Gdyby uznać, że tylko 10% mniejsza prędkość to już ta znacznie mniejsza, to wyprzedzana ciężarówka, aby móc ją wyprzedzić inną, musiałaby jechać maksymalnie 72 km/h.
Tymczasem oni ciężarówkami wyprzedzali inne ciężarówki jadące ponad 80km/h. Często nie patrzyli w lusterka i nie dość, że spowalniali ruch na autostradzie, to także dość często zmieniając pas zajeżdżali drogę i stwarzali tym niebezpieczne sytuacje. Gdyby patrzyli w lusterka i używali mózgu, nie byłoby tematu, a tak mają to, na co zasłużyli.
Teraz już nie mogą wyprzedzać się. Nadal, jak widać, to robią. Wystarczy nagranie z kamerki wysłać na Policję mailem i jeden i drugi i dziesiąty kierowca ciężarówki dorzuci się po 1000 zł na „bombelki”. Jak zapłacą, to się nauczą i co ważniejsze, będzie o wiele bezpieczniej na drogach ekspresowych i autostradach.
Informacyjnie. Jakość załączonego wideo celowo zmniejszona. W oryginale 2K@60fps widać wyraźnie numery.
Btw. Auto nagrywające zwalnia AUTOMATYCZNIE do prędkości pojazdu poprzedzającego na podstawie odczytów z FABRYCZNEGO RADAROWEGO AKTYWNEGO TEMPOMATU. W ten sposób, tylko oni na oko, prędkość mierzy Policja. Tu ja robię to MASZYNOWO i bardzo dokładnie. Błąd wynosi jedynie +-1km/h (przy dwóch identycznych wynikach z rzędu, które widzicie na koniec filmiku). To się fachowo nazywa pomiar pośredni prędkości pojazdu w ruchu drogowym. I tu kierowca przekroczył prędkość o CO NAJMNIEJ 8 km/h.
Oczywiście nagrany nie musi się z tym pomiarem zgadzać. Wtedy jednak sąd może zlecić opinię biegłemu sądowemu, który na podstawie pokonanej drogi w określonym czasie, wyliczy tę prędkość. Przy video 2k@60Hz będzie to bardzo dokładne wyliczenie i gwarantuje, że wynik będzie w przedziale 88-90 km/h. To oczywiście w przypadku konieczności powołania biegłego, podniesie koszty sądowe dla sprawcy wykroczenia o jakieś kolejne 5000 zł i w sumie z ponad 1000 zł (za wyprzedzanie i prędkość), zrobi się ponad 6000 zł.
Ps. Tylko z 6 lipca i niespełna 400 km mam takich nagrań 11. Znaczy się 11000 zł + bonusik za prędkość dla „bombelków”. A dziś będę na A2 przez kilkaset kilometrów.






Komentarze (4)
najlepsze