Eh, pamiętam wpisywanie komend w DOS'ie, aby odpalić Titus the Fox, albo Betrayal at Krondor. Potem nagłe olśnienie najlepszego gui, czyli Norton Commander. A na Windowsa 3.11 patrzyłem jak na coś złego, że w tę stronę komputery na pewno nie pójdą ¯\_(ツ)_/¯
Komentarze (6)
najlepsze
ale się człowiek mylił.
Btw: Windows 1/2 to jakiś żart w porównaniu do Workbencha 1.2/1.3
Pierwszy Mac OS: Tiger, ostatni okaże się kiedy umrę :P