A może ktoś rozsądny zauważył, że nie ma co męczyć się z materiałem - skoro młot nigdy nie będzie narażony na taką siłę to po co zużywać na produkcję więcej zasobów niż to konieczne?
Na lokalnym rynku znalazłem nasadki pamiętające PRL. Do dzisiaj z nich korzystam, nie do zniszczenia - a życia łatwego nie mają - bo wbijam je na spiłowane śruby.
Natomiast neotoolsy mi pękały przy takiej pracy ;)
Nie znam się to się wypowiem, ale może powie ktoś kto się na tym zna... Czy może mieć znaczenie że ten stary młot ileś tam pracy wykonał i poza fabryką, w trakcie pracy uderzeniami, zagęścił swoją strukturę, wzmacniając się? Czy taki używany młot może być twardszy od takiego samego ale nowego?
@mgenek: chciałem zadać dokładnie takie samo pytanie. Moim zdaniem zdecydowanie ma to znaczenie. Zresztą widać to po samym kształcie młotka - ten nowy po wyjściu z prasy zyskał kształt podobny to tego starego.
Komentarze (62)
najlepsze
źródło: comment_1638797616i1fAvkgsRKpAfWrKKM2E8J.jpg
PobierzNatomiast neotoolsy mi pękały przy takiej pracy ;)
Czy może mieć znaczenie że ten stary młot ileś tam pracy wykonał i poza fabryką, w trakcie pracy uderzeniami, zagęścił swoją strukturę, wzmacniając się? Czy taki używany młot może być twardszy od takiego samego ale nowego?