Taaa... Czekanie do 22:00, modły o wbicie się, szybkie skeszowanie stron (z oszałamiającą prędkością 33kbps), odliczanie sekund do końca impulsu i rozłączenie. A idź pan, panie.
Pamiętam... '98, nieustanne wybieranie numeru czasem przez godzinę (od 22 do 23) aby się wbić. Rozmowy na IRC-u, usenet i notowanie czasów połączeń na kartce, żeby rodzice sie nie wk..wili po otrzymaniu rachunku ;) I coś niewyobrażalnego - że komputer przydawał się także offline...
jak i 202422 dla dostępu poprzez isdn ;) dodatkowo te nieśmiertelne dźwięki podczas łączenia, to było coś nie tak jak dziś wkładasz wtyczkę i czekasz na synchro ....
Komentarze (4)
najlepsze
Taaa... Czekanie do 22:00, modły o wbicie się, szybkie skeszowanie stron (z oszałamiającą prędkością 33kbps), odliczanie sekund do końca impulsu i rozłączenie. A idź pan, panie.
A, było ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=AgqEIp2YmtE