@chomik3: Myślę, że duży wpływ ma aspekt ekonomiczny tych osób. Wiele ludzi nie może sobie pozwolić na 2 tygodnie kwarantanny bo przykładowo pracują na umowie zlecenie i nic nie dostaną, a rachunki opłacić trzeba i coś zjeść, a nawet podetrzeć dupe.
Po drugie też sporo osób jak się zgłosi na kwarantanne to jego przełożony będzie miał kolejny problem bo kontakt z innymi pracownikami i firma nie funkcjonuje bo trzeba wysłać.
@macendrju: Jakby testy dawały wstęp do specjalistycznego leczenie to jeszcze rozumie. Część ludzi sama się pchała na testy. Moja mama i brat dostali skierowanie na testy. Oba pozytywne. Po kwarantannie sanepid dzwoni, że brat musi jeszcze dni siedzieć na kwarantannie. Po informacji że miał test w tym samym czasie pani go znalazła na drugiej liście. Wpisali go na kwarantannę po teście i na kwarantannę dla członka rodziny. Więc osoba po
Dawno, dawno temu za torami, za przęsłami, żona przyniosła dziwną grypę z pracy. A w pracy szefowa (budżetówka nie januszex) każdej z osobna babinie, sztuk 30, zapowiedziała, że może sobie iść na L4 na grypę, proszę bardzo, ale nie może iść na testy, bo wtedy u----e premię roczną. Prawie wszystkie przechorowały po tydzień po dwa, dwie się odważyły zrobić testy, oba pozytywne. W domu dyskutowaliśmy o teście. Lekarz nie nalegał, informował delikatnie,
Ja się najbardziej boję, że się przeziębię i będę miał 37,5 stopnia i katar, a potem dostanę zapalenia wyrostka i umrę, bo mnie nie przyjmą do żadnego szpitala z objawami "covidowo-dodatnimi"
Znajoma mówi że jej mąż stracił węch i smak 3 tygodnie temu, miał lekki kaszel i gorączke. Nie zrobił testu bo jego pracodawca zagroził że jak ktoś zachoruje wylatuje z roboty XD
Ja tam bym wszystko już otworzył i leciał w mityczną stadną odporność. Realna liczba nowych przypadków w Polsce to 100-150k dziennie, realna ilość zgonów to 1-2k, a rząd udaje, że jeszcze z czymś walczy. Otworzyć wszystko i niech zacznie się bal ( ͡°͜ʖ͡°)
Znam wielu którzy odpowiedzialnie przechorowali sami w domu. Ludzie są rozsądni w większości jeśli chodzi o swoje domostwo, zdrowie i najbliższych. Wystarczy rzetelna informacja co i jak i ludzie w większości sobie poradzą i zrobią co trzeba.
Łatwo przeszacowac że ludzie zbrakiem węchu i smaku w 80proc szczególnie na wschodzie PL gdzie zarobki są 1.9-2.4tys, napewno chodzą normalnie do pracy i pracują 8-12h. Nikt nie bedzie ryzykował utraty pracy tym bardziej że oszczędności są bardzo malutkie!
Komentarze (179)
najlepsze
Po drugie też sporo osób jak się zgłosi na kwarantanne to jego przełożony będzie miał kolejny problem bo kontakt z innymi pracownikami i firma nie funkcjonuje bo trzeba wysłać.
Część ludzi sama się pchała na testy.
Moja mama i brat dostali skierowanie na testy. Oba pozytywne. Po kwarantannie sanepid dzwoni, że brat musi jeszcze dni siedzieć na kwarantannie. Po informacji że miał test w tym samym czasie pani go znalazła na drugiej liście.
Wpisali go na kwarantannę po teście i na kwarantannę dla członka rodziny.
Więc osoba po
Nie masz się czym przejmować, bo już od dłuższego czasu na wyrostki normalnie się umiera. Takie czasy!
Takie przypadki już nie były przyjmowane np. tu: https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-limanowa-sor-nie-przyjal-pacjenta-bo-nie-mial-wyniku-testu-na-covid-19-mezczyzna-zmarl-6574550067829728a
@PogromcaPatusow: A masz jakieś dowody na nią?
@sylwke3100: jakieś tam są, skoro szczepionki działają - niemniej idiotyczne jest nabywanie powikłań w przebiegu choroby skoro są dostępne szczepionki
koszty leczenia osób po COVID mocno rosną: https://www.reuters.com/article/us-germany-coronavirus-idUSKBN27V0QS
widać nie bez powodu Szwecja po cichu wycofała się ze
Nikt nie bedzie ryzykował utraty pracy tym bardziej że oszczędności są bardzo malutkie!