Mój kumpel w czas jeszcze gimnazjum zapomniał klucza do bramki. Wpadł na pomysł żeby przeskoczyć przez płot. Podczas przechodzenia pośliznął się i wbił sobie wystajacy pręt płotu o średnicy około 2 cm w nogę zaraz pod kolanem. I wisiał tak kilka minut zanim jakiś przechodzień mu nie pomógł. Szczęście w nieszczęściu że nie trafił w jakies ścięgno. Dał nam powód do żartów na ładnych kilka lat
Komentarze (128)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
źródło: comment_H0wc0EP3dJBByTP0EWpvesV1wpCbFmP4.jpg
Pobierz