U mnie w pracy jest siedem suwnic (w tym trzy które dzwigają nieraz po 35 ton) . Zawsze jak coś przenoszą odsuwam się na bezpieczną odległość. Mimo to ciągle mam w głowie najgorsze scenariusze bo pięć z nich ma ponad 50 lat a te liny i łańcuchy takie cienkie się wydają.
Już wożenie acetylenu i tlenu wydaje mi się bezpieczniejsze.
@aarahon: Ale tam nic nie pękło i nie było zawieszone. To wygląda jakby ktoś poruszył suwnicą lekko w jedną potem w drugą stronę. Łańcuch zadziałał jak bicz.
Końcówka bicza (ta która strzela) porusza się z prędkością WIĘKSZĄ od dźwięku (stąd charakterystyczny trzask). W tym przypadku energia kinetyczna końcówki łańcucha była olbrzymia.
Komentarze (3)
najlepsze
Już wożenie acetylenu i tlenu wydaje mi się bezpieczniejsze.
Końcówka bicza (ta która strzela) porusza się z prędkością WIĘKSZĄ od dźwięku (stąd charakterystyczny trzask). W tym przypadku energia kinetyczna końcówki łańcucha była olbrzymia.