To jest przykład prawdziwej miłości i bezwarunkowego poświęcenia, kiedy to bez wahania zaryzykujemy utratę życia lub zdrowia, aby uratować to co dla nas w życiu najważniejsze. ( ͡º͜ʖ͡º)
Ech, jako dzieciak każde wakacje spędzałem u dziadków, mieszkających na osiedlu znajdującym się "rzut beretem" od jednostki wojskowej. To były czasy, gdy dzieciarnia w wakacje wychodziła z domu rano, wracała (albo była ściągana "za ucho") jedynie na posiłki, a płot ogradzający koszary tej jednostki był w zasięgu naszych rowerów (marki Wigry of kors). Ech, co tam nie było przerzucane przez ten płot... tyle powiem, że mały ajencyjny spożywczak znajdujący się niedaleko fortunę
Komentarze (5)
najlepsze