wbrew pozorom jest taka kwota, przy ktorej nauczyciel mowi 'enaf'. I do kwoty tej doszli Szwajcarzy.
Nie wiem jak sie to ma do srednich zarobkow w Szwajcarii (jaki to procent sredniej krajowej) ale poczatkujacy nauczyciel w Szwajcarii zarabia odpowiednik 12tys PLN. I Szwajcarzy mowia ze jest to godna praca.
Przy czym aby zostac nauczycielem w Szwajcarii nie jest tak latwo jak w Polsce (konczysz studia, kurs i idziesz pracowac). Tam zdaje sie
No, ale.... Jeśli faktycznie jest tak (w skali kraju), że na jedno miejsce pracy nauczyciela przypada 1+n aplikanta, to oznacza, że płaca nie osiąga maksimum :)
Z tym zjawiskiem mamy do czynienia u nas - na rynku gdzie panuje bezrobocie płace są zawsze niższe niż na rynku gdzie pracować może każdy kto chce.
Powinni mówić uczciwie że żądają żeby państwo dało im więcej pieniędzy zabranych innym obywatelom :) Gdyby edukacja nie była państwowa to nie byłoby pewnie problemu, dobrzy nauczyciele zarabialiby odpowiednie kwoty w szkołach którym zależy na jakości a ci marni dalej by dostawali grosze.
Nie oszukujmy się nie wszyscy nauczyciele są mądrzy i mają powołanie :) Pracę może i mają ciężką ale ciężką prace mają wszyscy ludzie którzy w codziennej pracy mają kontakt
@Speedshoot2009: To można powiedzieć, że twoja mama jest szczęściarą, bo mojej mamie w szkole dowalili 4 godziny w tygodniu "charytatywnej" pracy. Inaczej mówiąc 16 godzin w miesiącu pracuje za darmo! Unia i te jej pomysły...
w Polsce nauczyciel zarabia ponizej sredniej krajowej, konczy studia wyzsze, czesto i podyplomowe. Ciekawe kto z osob, ktore mowia ze nauczyciele zarabia za duzo chcialbym po studiach pracowac za takie pieniadze.
@next: Ależ oczywiście Stossel jest liberałem i pokazuje w całym filmie o szkolnictwie w stanach pod tytulem "Stupid in America", że wkladanie nawet wielkiej kasy w szkolnictwo nie poprawia standardów nauczania. Dzieci z Polski pod względem testów międzynarodowych wychodziły lepiej niż amerykańskie, przy czym nakład na jednego ucznia w publicznej szkole amerykańskiej to 10 tys. dolarów rocznie. Czyli za klase liczącą 25 osób placi się 250tys. dolarów. Niezła kwota prawda?
Może się powtarzam, ale rozwiązaniem wszelkich problem związanych z edukacją i szkolnictwem jest prytawyzacja całego systemu szkolnictwa. Likwidacja MEN i pozostawienie egzaminów państwowych pod nadzorem MSWiA, Uczeń będzie klientem, a poziom kształcenia i jego cenę wyśrubuje rynek.
@arcn: Zacytuje tytul jednego z wykopów "iSpot (nie) dla idiotów czyli Apple TV (99$) za 999 PLN" :) Rowniez nie znam porownania cen, moze jest drozej ale nie sadze by byla taka przepasc.
@royback: nie bronię ich pensji (prawdopodobnie wysokiej jak widać na wykresie płacy za godzinę), ale pamiętaj,że ceny mają tam inne więc nie porównuj ich 13000 do naszych 13000 (aczkolwiek nie mam rozeznania w cenach podstawowych produktów w USA, być może w przeliczeniu te 13000 ma większą wartość)
Brutalnie: trzeba być niezlym frajerem aby być nauczycielem w Polsce. W myśl zasady Adasia Miauczyńskiego z "Dnia Świra": "Każda wladza, od dyktatury aż po demokracje, ma kalamarzy za nic".
Czlowiek który kończy studia zarabia na wstępie: 1200 zl. Powalająca pensja która może konkurować jedynie z placami z Maca... Do tego powalające podwyżki 7%...
Dodajmy do tego rozwydrzonych i coraz to bardziej zdegenerowanych gówniarzy
Nie rozumiem zatem jaki jest sens placenia ciężkich pieniędzy
Mnóstwo ludzi broni nauczycieli i płacze nad ich marnym losem. Spójrzcie prawdzie w oczy. Polski nauczyciel to: zwykle nieudacznik, który nie potrafi się odnaleźć na rynku pracy i zarabiać godziwie ze swoim wykształceniem. Tacy w dużej mierze uczą/będą uczyć nasze dzieci! Zastanówcie się czy chcielibyście, by dla Waszego dzieciaka wiedzę przekazywał specjalista, który mógłby podjąć pracę w swojej branży w wielu innych instytucjach, czy jakiś jełop, który posłusznie godzi się pracować za
@daniluks: k#!#a, nie znam nauczyciela który by nie czuł misji, bo trudno zdecydować się na to robotę z innego powodu, serio chcesz, żeby rynek dyktował to będzie tam pracować? to będą tam pracować ludzie po zawodówkach bo jest to porównywalna płaca jak dobrej fryzjerki. sam sobie przeczysz, przecież wiadomo, że ci zdolniejsi skuszą się na płacę za 2k i w perspektywie za dwa lata podwyżkę do 3k niż te marne
Komentarze (173)
najlepsze
Nie wiem jak sie to ma do srednich zarobkow w Szwajcarii (jaki to procent sredniej krajowej) ale poczatkujacy nauczyciel w Szwajcarii zarabia odpowiednik 12tys PLN. I Szwajcarzy mowia ze jest to godna praca.
Przy czym aby zostac nauczycielem w Szwajcarii nie jest tak latwo jak w Polsce (konczysz studia, kurs i idziesz pracowac). Tam zdaje sie
Z tym zjawiskiem mamy do czynienia u nas - na rynku gdzie panuje bezrobocie płace są zawsze niższe niż na rynku gdzie pracować może każdy kto chce.
Nie oszukujmy się nie wszyscy nauczyciele są mądrzy i mają powołanie :) Pracę może i mają ciężką ale ciężką prace mają wszyscy ludzie którzy w codziennej pracy mają kontakt
Wiem, bo moja matka pracuje w szkole... nie ma lekko
i to miał być jego argument?
Cały ten filmik ma się nijak do Polski. Podaje tam, że nauczyciel w USA zarabia o ponad 15% więcej od średniej
Jedna pani skarzyla sie ze zarabia tylko 55 000$, co daje na miesiac troche ponad 4 500$, Co w przeliczeniu na PLN daje ponad 13 000...
Czlowiek który kończy studia zarabia na wstępie: 1200 zl. Powalająca pensja która może konkurować jedynie z placami z Maca... Do tego powalające podwyżki 7%...
Dodajmy do tego rozwydrzonych i coraz to bardziej zdegenerowanych gówniarzy
Nie rozumiem zatem jaki jest sens placenia ciężkich pieniędzy