Takie sobie. Kiedyś, jako dzieciak za czasów The Fat of the Land strasznie się jarałem, z czasem odkryłem ich wcześniejsze płyty ("Music for the Jilted Generations" - petarda!) i skompletowałem prawie wszystkie single (kilka b-side'ów uważam do dziś za niedocenione perełki jak chociażby Rat Poison). Potem zniknęli, w międzyczasie (1999?) Liam wydał całkiem fajnego mixtejpa dzięki któremu poznałem S-x Pistols i Beastie Boys i moje gusta muzyczne powędrowały w nieco inną stronę,
Jaram się w c--j, The Prodigy to jedyny zespół, którego słucham od kilkunastu lat i mi się nie nudzi, prawda, że zmienili styl grania, ale jak by tak spojrzeć to każdy ich album jest inny, niektóre są podobne do siebie ale tylko w małej części, mieliśmy Rave, electropunk, coś na kształt psychodelicznego electro. Gdzie reszta sceny muzyki rozrywkowej idzie pod publiczkę tam The Prodigy robią co im się podoba i za to
Komentarze (120)
najlepsze
https://www.youtube.com/watch?v=GVV06jTYjeY
https://www.youtube.com/watch?v=voBNpdXkLnU
https://www.youtube.com/watch?v=azA3MhXq7-8
Imagine how it would be
To be at the top
Perka z FL z-----a, ale już gotowy arp z Sylentha w "Wild Frontier" spoko? xD