Nie mogę przypomnieć sobie tytułu gry na peceta, okolice mniej więcej 2000-2001. Rajdy WRC, po każdym przejeździe trzeba było naprawić auto, było widać co konkretnie zostało uszkodzone. Kojarzy się coś komuś?
Do powiązanych dodałem tę samą grę, ale wersję na Amigę. Zwróćcie uwagę na różnicę w grafice intro i efekty dźwiękowe. Ten sam rok, a gra wygląda jakby była wydana o wiele później ;)
Lata 80-te. Kumple mieli C64 lub Atari 800XL/65XE, wyższe jednostki na osiedlu Amigę lub Atari ST - zbierały za to mega szacuny na mieście i wszyscy chcieli się z nimi kolegować. Geeki w sweterkach przepisujące kody z Bajtka ZX Spectrum, lub już nawet IBM PC/AT, jeden kolega miał coś takiego jak Meritum, a mi się marzył Amstrad/Schneider z wbudowaną 3 calową stacją dysków, wzdychałem do niego podczas każdej wizyty w centrum handlowym
@PanMarianPazdzioch: Jak najbardziej mogłeś mieć i taką. Przecież wersje kasetowe, to był zrzut pamięci. Wystarczyło, że ktoś kto to nagrywał zaczynał np. drugi etap z jednym życiem, to i Ty mając tak nagrane tak zaczynałeś.
Atari 65xe miało prawie dwa razy szybszy procesor od C64 ale gry na to pierwsze wyglądały fatalnie w porównaniu do c64. Dlaczego?
@ed-rubiszewski: Ponieważ atari to sprzęt dla rolników. Prymitywny, pełen wad, psujący się, zawodny, trudny w oprogramowaniu oraz posiadający beznadziejny układ graficzny (mimo większych możliwości na papierze) i generator dźwięku, który fałszuje i brzmi jak szuranie prętem o ściany metalowego garażu.
Komentarze (100)
najlepsze
Ta kobieta to jest skarb
Jak to mało kiedyś człowiek do szczęścia potrzebował.... ahhh tęsknię za moim C64
@ed-rubiszewski: Ponieważ atari to sprzęt dla rolników. Prymitywny, pełen wad, psujący się, zawodny, trudny w oprogramowaniu oraz posiadający beznadziejny układ graficzny (mimo większych możliwości na papierze) i generator dźwięku, który fałszuje i brzmi jak szuranie prętem o ściany metalowego garażu.