@ele_ktryk_: ja też twierdzę że nic nie pokazał, nie ostrzyłem nigdy wierteł, teraz wiem pod jakim kątem trzymać ale co z tą tylną częścią, powinno być zbliżenie
@Armo11: ręczne naostrzenie wiertła to naprawdę duża umiejetność. Stosuje się do tego tylko ściernice mineralne o rożnej ziarnistości. kiedyś w pracy dziennie przez chyba kilka tygodni całe pudełko z zużytymi wiertłami szlifowałem zanim zacząłem to robić dobrze:)
Wiertło ostrzymy na czołowej płaszczyźnie, nie na bocznej. Czemu? To bardzo proste. Jeśli spojrzysz z góry na wiertło, to zobaczysz dwie płaszczyzny o łukowatej podstawie i zbiegające się w najwyższym punkcie. Fachowo nazywa się je płetwami. Istotny jest jeszcze jeden termin - krawędź tnąca.
Dobrze zaostrzone wiertło ma równej długości krawędzie i wyraźne opadanie płaszczyzny płetwy. Obrazowo rzecz ujmując zboku wygląda to jak miniaturowy stok narciarski. Wiertła różnią się kątem. Dla stali
@marek-sisey-tymoszczuk jak ma różna długość to nie jest powiedziane że źle, bo akurat to stosujemy żeby rozbijało, przy długich otworach i większych średnicach często to jest jedynie wyjście żeby wiertło sie nie zaklinowało, ale dla większość ludzi już twoja wskazówka pomoże.
mi w pracy zmiennik raz pokazał, potem Jeszcze ojciec drugi raz, 5min koniec nauki, żadnej w tym filozofii, za pierwszym razem trzeba tylko mieć pewny chwyt, a jak ktoś wierci często to z czasem samemu dojdzie do perfekcji.
Komentarze (22)
najlepsze
kiedyś w pracy dziennie przez chyba kilka tygodni całe pudełko z zużytymi wiertłami szlifowałem zanim zacząłem to robić dobrze:)
Dobrze zaostrzone wiertło ma równej długości krawędzie i wyraźne opadanie płaszczyzny płetwy. Obrazowo rzecz ujmując zboku wygląda to jak miniaturowy stok narciarski. Wiertła różnią się kątem. Dla stali
źródło: comment_Vh1aAMioWTXRn2EiDTP081mF2receN38.jpg
Pobierz