Czy funkcjonariusz dokonujący karania za wykroczenia powinien być niezależny? Czy można narzucać mu nakładanie mandatów wbrew jego woli, przekonaniom, zdrowemu rozsądkowi? Wszystkich oburzają naciski na policjantów mających do wyrobienia "normę mandatową". Nikt nie przyznaje się do takich nacisków, jest to przestępstwo, nie mówiąc już o stronie moralnej. O policji na razie jest cicho, naciski rozpoczęły się w straży miejskiej.
Skończyły się fotoradary, niezłe źródło dochodu. Wymyślono, że należy łupić gdzie indziej. Ilość wezwań za nieprawidłowe parkowanie wzrosła o kilkadziesiąt procent i wciąż rośnie. Zaprzestano zostawiania wezwań za szybą pojazdu. Kiedyś kierowca widząc wezwanie zostawione przez strażnika dostawał sygnał: zaparkowałem nieprawidłowo. Pomimo drastycznego braku miejsc do parkowania, szukał tak długo aż coś znalazł, nawet kilkaset metrów dalej. Uznano, że można tu wycisnąć jeszcze trochę. Nie zostawia się już wezwań, kierowca jest informowany o wykroczeniu i po kilku tygodniach. W tym czasie okazuje się, że nazbierał po kilka mandatów nic o tym nie wiedząc. Wszystko jest w porządku: nie ma obowiązku zostawiania wezwań za szybą, kierujący ma obowiązek wiedzieć że robi źle, dostał w końcu prawo jazdy, miał jakiś egzamin.
Gdzie tu jeszcze można wycisnąć jeszcze kilka złotych? Art. 144 kw. Mówi on wyraźnie- niszczenie i uszkadzanie roślinności. Parkowanie na trawniku ją niszczy? Pewnie tak, tym bardziej jak parkują na nim pojazdy notorycznie. A parkowanie na klepisku? Czy można zniszczyć zniszczone? Wg straży miejskiej- tak. Strażnicy są przymuszani do wystawiania wezwań na klepiskach. Czy można karać z art 144 kw za parkowanie na trawniku pokrytym śniegiem? Ależ tak, przecież niszczy się to co jest pod spodem i nieważne tutaj, że kierujący nie wie że pod śnieżną pokrywą coś tam w lecie rosło. Ważne że strażnik wie, pracuje tu już kilka lat. Drzewa to także roślinność- stwierdzili geniusze ze straży miejskiej. Nakazali karać parkujących na klepiskach jeżeli w pobliżu znajdują się drzewa. Mają one przecież korzenie, a ich ugniatanie kołami samochodów powoduje... może powodować że drzewo cierpi, gorzej rośnie. Radosna twórczość przełożonych strażników kwitła by sobie dalej, w końcu podwładni nie wytrzymali. Przynajmniej ci myślący, są też tacy w straży.
Kazano wystawiać wezwania parkującym na klepisku, trawy tam nie było od kilku lat. Wiedzieli o tym wszyscy. Rosły jednak w pobliżu drzewa. Strażnik mający jako takie rozeznanie, możliwe że mający biologiczne wykształcenie stwierdził: dosyć. Zgłosił, że nie stwierdza żadnego uszkadzania i niszczenia żadnej roślinności. Jego prawo. Nikt nie może mu narzucić podejmowania czynności bez przekonania o wykroczeniu. Tak myślał, okazało się, że tylko mu się tak zdawało. Został wezwany na dywanik. Potwierdził, że nie ma przekonania do karania, że nie stwierdza nieprawidłowości. Sprawę przekazano wyżej, do kontroli wewnętrznej. Ta uznała, że naruszono "obowiązki pracownicze", że nierzetelnie wykonano pracę, że nie wykazano "profesjonalizmu i skuteczności". Postąpiono wbrew interesowi pracodawcy, narażono jego na straty, nie nałożono przecież mandatu. Potraktowano tu straż miejską jak fabrykę śrubek, gdzie liczy się zysk. Nieważny interes społeczny, nieważne przekonanie strażnika o zaistnieniu wykroczenia, liczy się wykonywanie poleceń.
Ze strażnikami przeprowadzono "rozmowy dyscyplinujące". Będą one miały wpływ na najbliższy przydział premii. Zarobki w straży miejskiej są niewiele wyższe od najniższej krajowej, strażnik odmawiający postępowania wbrew sobie pewnie boleśnie to odczuje. Aby innym nie przewracało się w głowach od myślenia, sporządzono ze wszystkiego raport. Każdy strażnik ma obowiązek zapoznać się z nim i pokwitować to własnoręcznym podpisem. Czy to jest już przestępstwo z art. 191 kk?
Skarżycie się na straż miejską. Na dole pracują naprawdę dobrzy, wartościowi ludzie. Czasami stawiają się systemowi, boleśnie potem to odczuwają. To góra zbiera śmietankę, zarabia dużo więcej niż pozostali. Strażnik z najniższym stopniem naprawdę ma niewiele więcej niż najniższa krajowa. Zabranie mu premii jest naprawdę dotkliwą karą.
Komentarze (1)
najlepsze
Niezależny od kogo?
;>