Pompowanie książek
Spulchniany papier, duże marginesy, duża interlinia, duże odstępy między znakami i wyrazami. Proces pompowania książek w swej naturze niewiele różni się od procesów używanych przy produkcji wędlin i pozwala w sposób nie rzucający się w oczy zwiększyć pozorną objętość książki kilkukrotnie.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 135





Komentarze (135)
najlepsze
Najbardziej współczułam swojej siostrze targającej do szkoły plecak, którego nie mogłam podnieść. Dlaczego? Ano czcionka szesnastka, margines 4 cm, format a4 i jakoś tak wychodzi... W szkołach kampania, że dzieci mają kręgosłupy krzywe, szafki im kupują, ale jeden z drugim nie zajrzy do książki i nie stwierdzi, że dałoby się z 200 stron zrobić 60. Idioci z wydawnictwa nie mogą zrozumieć, że dzieci ze szkoły podstawowej
my możemy, to dlaczego producent/wydawca nie może ;)
I nie zgadzam się zbytnio z tym, że książki czyta intelektualna "elita". W takim razie nie
A tak poza tym, to nie darłbym łacha ze "studentek administracji, pedagogiki, czy jakichś humanistycznych bzdetów". To że jesteś "technikiem po polibudzie" nie uprawnia Cię do poniżania innych. Bez takich humanistycznych bzdetów matematycy do dziś siedzieliby na drzewach - i na odwrót.
W ogóle dziwi mnie
Oczywiście. Mój polonista z liceum twierdził, że moja klasa jest humanistycznie upośledzena :)
Komentarz usunięty przez moderatora
A co do manii wielkości:
http://www.theregister.co.uk/2009/07/29/aboxalypse_now/
Czyli
Tutaj jest to słynne pudło z kością RAM:
ps.: "w wielkiej obfitości. Ich życie odznaczało(okazało?) się ??????? mnogością tajemnic począwszy od tajemnicy ??? aż po tajemnicę ?????????? ???-"