TLDR:
Orange ma jakieś problemy z wyminą ruchu międzynarodowego, twierdzą, że nie, a YT przecież działa. Kłamstwo.
Właściwa treść:
Witajcie!
Od prawie 3 miesięcy mam problem z Pomarańczą.
Pomimo, że mam VDSL "zapięte" na 46 MB/s (down) i 7 MB/s (up), pewna część Internetu przestała być dla mnie dostępna bez rzucania mięchem na prawo i lewo.
Serwisy takie jak YT, Deezer, Spotify czy Twitch w godzinach od 18 do późnych wieczornych (01:00, 02:00) są właściwie bezużyteczne z powodu niekończących się ekranów ładowania treści, buforowania i ogólnych problemów z połączeniem.
Poszukiwania na szybko wytypowały problem z międzynarodowym węzłem wymiany ruchu sieciowego telia.net.
Niestety, Orange, mimo, że wie o problemie to z mojej perspektywy nie robi nic aby polepszyć sytuację.
Zgłaszałem już 3 reklamację w tej sprawie i każda kończy się wysłaniem techników (którzy nic nie są w stanie zrobić) i oddaleniem problemu.
Cytując ich odpowiedź na zgłoszenie reklamacyjne:
"Szanowna Pani,
otrzymaliśmy Pani email dotyczący występujących problemów z odtwarzaniem filmów i streamingiem.
Ponownie przeanalizowaliśmy zgłoszoną sprawę. Występujące utrudnienia dotyczą ograniczeń na pasmach
międzyoperatorskich za granicą (nie bezpośrednio w Orange Polska). Problem z zagranicznymi serwisami
streamującymi jest zgłoszony do naszych służb informatycznych i jest w trakcie realizacji. Utrudnienia na YouTube
usunęliśmy zakupując serwery caschujące.
Zdajemy sobie sprawę, że ta sytuacja może sprawiać Pani kłopot.
Przykro nam, ale biorąc pod uwagę powyższe, nie możemy podjąć pozytywnej decyzji w złożonej przez Panią
reklamacji.
Z poważaniem
Kotecka"
Jak z tym walczyć?
Kto jeszcze ma taki problem?
Poniżej odpowiedź w oryginale i filmik jak to wygląda od strony użytkownika.
Komentarze (47)
najlepsze
http://www.wykop.pl/link/3130575/darmowy-vpn-wbudowany-w-opere/
źródło: comment_UaaNLZ53GJVHCYkHnzsjXXa7AaMS4SzO.jpg
Pobierz