Pytanie ile z tego wkroczenia na posesje widzieliśmy bo jeśli całość to za daleko nie wkroczył i nie było żadnej zamkniętej bramy czy czegoś w tym rodzaju. Nawiasem mówiąc nie chce powiedzieć że jestem zwolennikiem latania z bronią czy włażenia do czyichś domów bo nie jestem ale gdyby taki pies mnie zaatakował to musiałby się sam bronić.
Mam do was pytanie : załóżmy że w Polsce istnieje sobie takie prawo. Ide sobie ulicą, lekko przekroczę granicę posiadłości sąsiada (albo ide jego łąką) i ten mnie zastrzeli - nie jestem agresywny, po prostu sobie idę. Sąsiad mnie nienawidzi, jego rodzina zeznaje że byłem zagrożeniem. To też obrona miru domowego?
@wacek222: Wiesz ogółem jak to działa? Jeżeli przekroczysz teren jego posesji to nie może ci wpakować kuli w ryj musi cię upomnieć. Po wyjęciu broni gdy zaczniesz uciekać też nie może do ciebie strzelić. Jeżeli ty jesteś agresywny kierujesz się w jego stronę on poczuje się zagrożony twoim zachowaniem to wtedy cię zabije. Zawsze przyjeżdża prokurator i jest dochodzenie, jeżeli dojdą do tego że uciekałeś a on strzelił ci w
@wacek222: bez przesady, wyżynają to się patusy w swoich gettach, np. afroamerykanie. Texas mimo swojej opinii ("dziki texas") jest naprawdę spokojny. Ludzie o negatywnej moralności boją się tam jeździć co jest dobrym filtrem.
Komentarze (133)
najlepsze
@Melodykop: potwierdzam, w 0:32 wyraźnie widać jak celuje w nagrywającego nowym iphonem 9mm
@JerryBoy: o, to to XD