Nie trzeba mieć worka hajsu, żeby żyć na bogato. Bogate życie, to miłość do innych, życie w zgodzie z samym sobą, praca i perspektywa tego, że każdy nowy dzień, jest zupełnie nowy. W garażu nie mam Ferrari, a starego mercedesa z 98 r. No ale po co mi jakaś czerwona kobza, skoro na tego mogę patrzeć godzinami. Możesz wspiąć się z nią/nim na Gubałówkę i czuć się o wiele bardziej szczęśliwym, niż wtedy, kiedy helikopter wysadziłby Cię na szczycie Mount Everest w samych majtkach. Możesz wozić w porsche bez dachu cycate blondyny i ciągle mieć świadomość, że czegoś Ci brakuje, że nie wieje, ale możesz zabrać do trabanta z dachem tą, która kradnie Ci oddech, zwiedzić z nią cały świat, czując wiatr we włosach. Możesz nosić T-shirt od ruskich z bazaru, a czuć się w nim, jak miliony dolców.
Każdy z nas dostaje swoje swoje życie. Jedni mają lepsze, inni mają gorsze. To nic. Możesz być zwykłym robotnikiem i stawiać szejkom kolejne hotele , ale jednocześnie możesz mieć pod sobą, cały otaczający Cię świat.
https://www.facebook.com/klanovskypl-654119018043552/
