chore, a potem się okazuje ze słuchając metalu wyznajesz wiarę. Nie tędy droga, chociaż w sumie to tylko angole, nie bez kozery mieszkają na wyspach z dala od ludzi....
bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak najprościej.
potrzebna Ci do szczęścia kolejna religia, jakiś sztuczny twór? skoro metal to Twoje życie, proszę bardzo, wyznawaj jego zasady i żyj zgodnie z własnymi przekonaniami w rytm ciężkiego brzmienia, ale żeby od razu tworzyć wiarę?
Sądze, że wiara powstanie w formie zartu, jak latający potwór spaghetti ;) Nie widze w tym nic złego. Po prostu, od taka formalność ;) Według mnie bardzo ciekawy pomysł, chętnie przejdę na tą wiare ;)
Komentarze (6)
najlepsze
potrzebna Ci do szczęścia kolejna religia, jakiś sztuczny twór? skoro metal to Twoje życie, proszę bardzo, wyznawaj jego zasady i żyj zgodnie z własnymi przekonaniami w rytm ciężkiego brzmienia, ale żeby od razu tworzyć wiarę?