Trzeba zabić tę miłość
Córka Sobiesiaka wirowała więc z trzydziestoletnim ledwie Rosołem, kierownikiem gabinetu ministra Drzewieckiego, który był tylko człowiekiem i coś z kimś na tarasie uzgadniał, choć ten ktoś wcale nie mieszkał na terenie okręgu wyborczego ministra. Drzewiecki nic zresztą nie musiał, bo Rosół wszystko załatwił: w tym pozwolenie na wyrąb lasów
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 0



