Z tego co wiem było o tym kiedyś w gazecie że właściciel tego terenu postawił taki znak i ustalił takie stawki żeby kierowcy mu nie parkowali (czyli zrobił straszaka), bo wtedy nie było miejsca dla jego samochodów. Coś w tym stylu obiło mi się o uszy..
U nas pod blokiem zrobili po prostu dwa parkingi, jeden za szlabanikiem, 20 zł za rok chyba (symbolika) i otwarty dla ludu wszechobecnego. I 90% parkuje na otwartym, nawet jak jest zaj$%any to ludzie wolą szukać miejsc gdzies na osiedlu. Na zamknietym parkingu jest tak wąsko, że np. 3 passaty obok siebie nie staną, o busie zapomnij, nawet jak maluszka postawisz to i tak drzwi do konca nie otworzysz...
Komentarze (80)
najlepsze
Czyli na drugi raz najpierw udar, potem prezentacja pomysłu.
Otóż na zebranie zarządu (do suszarni w piwnicy) wejść mogą tylko ci mieszkańcy wspólnoty, którzy są właścicielami mieszkań.
Resztę,
Kolejny parking...
I to nie CUDA !!! A sposób na kierowców którzy zajmują miejsca innym.
Mieszkańcy
http://maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=kielce+prosta&sll=50.864424,20.639534&sspn=0.032016,0.08729&ie=UTF8≪=50.86223,20.635543&spn=0.016009,0.059996&z=15