Pokój z posłem
Wstałem z Bożenki i zaglądam do kuchenki a tam na taborecie facet jakiś siedzi, chleb smaruje „kiełbasą słoikową” i je, a na dodatek popija herbatą ze szklanki. Pełną gęba się do mnie uśmiecha i mówi, żebym się wcale nie krępował bo on sobie zje a potem pójdzie oglądać transmisję z sejmu.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 0




