Jestem za uproszczeniem zasad dokonania aktu apostazji z dwóch powodów:
1) Bo jeśli nie chcę przynależeć do jakiejś organizacji, to powinienem móc ją opuścić przy pomocy jednostronnego jednostronicowego wypowiedzenia bez konieczności aprobacji.
2) Zaburzanie statystyk, a przez to także debaty publicznej i obrazu społeczeństwa.
Jestem agnostykiem, również myślałem o apostazji, gdyż nie chciałem być kojarzony z konkretną religią. Jednak uznałem, że mi to nie potrzebne, ja się nigdzie nie zapisywałem, więc i nie mam zamiaru się wypisywać. To, że gdzieś tam, w jakimś kościele, w jakiejś księdze mają zapisane moje nazwisko i imię jakoś mi nie przeszkadza. Co mi da apostazja? Nic. No chyba, że o czymś nie wiem. :)
Z tą apostazją to byłoby pół biedy, gdyby nie to, że możesz sobie apostatą zostać, ale to nie zmienia dla nich faktu, że zostałeś ochrzczony. W ich księgach parafialnych jako taki pozostajesz. Trzeba ruszyć dalej sprawę, polecam artykuł: http://robertmiroszewski.natemat.pl/79115,pulapka-z-apostazja
Nigdy nie spotkalem sie z taka definicja. Antyteizm to negatywne nastawienie do religii. Cos jak antyklerykalizm, ale ten laczy sie wylacznie z krytyka instytucji Kosciola, antyteizm to krok dalej i krytykuje kazdy aspekt religii. Moze wiazac sie z ateizmem, ale takze antyteista moze byc teista, ktory wierzy
@Mawak: ok, nie jest religią (chociaż są odłamy zorganizowane w "kościoły humanistyczne" itd. to już jest zorganizowana religia). Ale jest jakimś założeniem co do istnienia absolutu, na podobnej zasadzie jak wierzący, niepraktykujący, wierzę w Boga ale nie w kościół itd. Do takiej grupy pasuje ateista ze swoim "wierzę że Boga nie ma". Ma określone wierzenia, tylko że nie praktykuje ich w sposób zorganizowany, jedynie czasem słucha Dawkinsa albo nawraca na
Komentarze (31)
najlepsze
1) Bo jeśli nie chcę przynależeć do jakiejś organizacji, to powinienem móc ją opuścić przy pomocy jednostronnego jednostronicowego wypowiedzenia bez konieczności aprobacji.
2) Zaburzanie statystyk, a przez to także debaty publicznej i obrazu społeczeństwa.
źródło: comment_cTEbCWPl3zcANNWtNiGhBnbZJZ7hz53g.jpg
Pobierz@JakisTamKtosek:
Nigdy nie spotkalem sie z taka definicja. Antyteizm to negatywne nastawienie do religii. Cos jak antyklerykalizm, ale ten laczy sie wylacznie z krytyka instytucji Kosciola, antyteizm to krok dalej i krytykuje kazdy aspekt religii. Moze wiazac sie z ateizmem, ale takze antyteista moze byc teista, ktory wierzy