Witam, jest to mój pierwszy temat na wykopie, dotąd nie miałem konta, ale chciałem żeby większa ilość ludzi zainteresowała się tym problemem.
Otóż problem mam z internetem. Wcześniej miałem orange freedom 2mb/s na kablu linii TP. Internet często przerywał, zacinał więc zdecydowaliśmy się zmienić dostawcę na Neostradę która działała w miarę solidnie u sąsiadów. Pech chciał że nastąpiło to w grudniu czyli połączeniu czy jak to nazwać TP i Orange. Wybraliśmy opcję do 10Mb/s gdyż tak jak zapewniał nas konsultant telefoniczny i w salonie miało być przynajmniej 6Mb/s. Były niby zrobione pomiary i w ogóle kilka razy byliśmy zapewniani o prędkości co najmniej 6. Pominę problemy z przejściem, o czekaniu c a ł y miesiąc na "uwolnienie łącza". Wreszcie cieszyłem się moim nowym internetem który działał z prędkością ok 7,5 Mb/s. Nadmieniam iż mieszkam na wsi co jak na ten region jest przyzwoitą prędkością. Po ok pół roku czyli na początku maja 2013, prędkość zaczęła spadać, od 5, do 3, do 2,5 aż ostatnio zatrzymało się na 1,5 Mb/s. Myślałem że to przejściowe kłopoty więc czekałem. Jednak trwało to do dnia dzisiejszego więc został wykonany telefon na 801 505 505. Pani po "standardowych" procedurach (podobne były przy kłopotach w grudniu) typu rozłącz/połącz modem, speed test, doszła do wniosku że wszystko jest zgodnie z umową bo przecież "do 10Mb/s" i że wahania na łączach występują i nic na to nie poradzi bo jest zgodnie z umową. Więc pytam się gdzie moje obiecane 6Mb/s o których byłem kilkakrotnie zapewniany??? Co to za wahania które trwają 3msc?? Wreszcie gdzie poszanowanie klienta i jego problemu??
Orange ma to wszystko gdzieś gdyż typowy usługobiorca jak ja nie ma większego wyboru, W większych miastach jest Vectra, UPC, jest mnóstwo małych dostawców którzy za te 55 zł dostarczą internet często 10 razy szybszy. Tutaj po prostu nie ma wyboru i szanowne Orange ma klienta w głębokim poważaniu.
Wyszedł mały esej i pewnie mało kto będzie chciał to czytać ale prosiłbym o nagłośnienie tej sprawy, chociaż na główną żeby inni ludzie byli świadomi praktyk tej "firmy". Wiem że mi to raczej nie pomoże, ale może inni pomyślą trochę zanim podpiszą z nimi umowę.
Komentarze (25)
najlepsze
Teraz mieszkam trochę za miastem , i to co p$!!$??a Orange to jest jedno wielkie nieporozumienie .Jak dzwonisz codziennie ,to nawet nie odnotują twojego telefonu i nie dostaniesz numeru
To sytuacja jakby ktoś dyktował, a Ty byś pisał. Piszesz maksymalnie wydajnie ileś słów na minutę, po przekroczeniu tej wartości nie nadążasz, robisz błędy i prosisz o powtórzenie.
Tobie przynajmniej automatycznie to obniżają. W Netii trzeba do nich zadzwonić, 10 minut tłumaczyć pierwszemu