To jest tyko wypełnienie tymczasowe na zasadzie - "jestem na wakacjach i wypadło mi stare wypełnienie, zakleję to sobie czymś, żeby mi jedzenie nie wchodziło, bo za 2 dni mam samolot do Polski, a nie pójdę przecież do arabskiego dentysty".
@Farrahan: Dlatego pisałem o niewielkim procencie przypadków. U pacjenta, na którego masz niewiele czasu i nie możesz go przyjąć a wypadło wypełnienie zakładam, że nie pchasz Coltosolu bez ruszenia tego ubytku wiertłem.
Już sobie wyobrażam, co sobie w tej dziurze w zębie pacjenci pozalepiają i to na pewno nie uchroni ich od "dostępu bakterii".
@Farrahan: Niczego wykluczyć nie można w tym przypadku. Kupią jedną tubkę, pozaklejają ubytki i heja! Według mnie dobrze, że nigdzie tego szerzej w mediach nie reklamują, bo po czasie byłoby z tego więcej problemów, niż pożytku.
Nie wiem, co o tym produkcie myśleć, ale w większości to bzdura. Jest jakiś procent przypadków, gdzie może się przydać, ale to naprawdę niewielki procent.
Komentarze (10)
najlepsze
To jest tyko wypełnienie tymczasowe na zasadzie - "jestem na wakacjach i wypadło mi stare wypełnienie, zakleję to sobie czymś, żeby mi jedzenie nie wchodziło, bo za 2 dni mam samolot do Polski, a nie pójdę przecież do arabskiego dentysty".
Już sobie wyobrażam, co sobie w tej dziurze w zębie pacjenci pozalepiają i to na pewno nie uchroni ich od "dostępu bakterii".