Do neofitów paraolimpizmu
Zbiorowa histeria i nagły zachwyt zmaganiami niepełnosprawnych sportowcw znakomicie wpisuje się w logikę polskiego przeżywania zbiorowych emocji. Śmierć Karola Wojtyły, Wielka Orkiestra Świątecznej...

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 56
Zbiorowa histeria i nagły zachwyt zmaganiami niepełnosprawnych sportowcw znakomicie wpisuje się w logikę polskiego przeżywania zbiorowych emocji. Śmierć Karola Wojtyły, Wielka Orkiestra Świątecznej...

Komentarze (56)
najlepsze
Oczywiście, że bez protez.
Skoro chce startować w normalnym biegu, to niech się stosuje do regulaminu normalnego biegu. A ten nie dopuszcza dodatkowego wyposażenia u zawodników, w przeciwnym razie dawno już byłyby stosowane różnorakie "wspomagacze".
Komentarz usunięty przez moderatora
No żesz ku.wa.... Korwin mówi, że niepełnosprawni są spoko, że powinno się ich wspierać, że powinni uprawiać sport, tylko że pewnym logicznym absurdem jest wynoszenie paraolimpiady do rangi olimpiady, bo zawsze można znaleźć kolejne stany pośrednie i robić olimpiady np. dla ludzi po 40stce, dla mieszkańców
Dlatego uważam, że autor mija się z celem, bo to nie jest to samo co ACTA, WOŚP czy Krakowskie Przedmieście. Pudło. To jest to samo co Andrzej
I don't want to...
Stawiam tezę, że ci z pełnosprawnych, którzy tak domagali się a teraz biadolą że nie mogli oglądac paraolimpiady w TV podświadomie czują silną więź z niepełnosprawnymi bo wiedzą że w normalnym życiu, w którym rządzi twarde prawo pięści i łokci nie mają szans zaistnieć ani odnieść sukces (chodzi o sukces na miarę ich oczekiwań). Dlatego bliska jest im idea para-zawodów i