Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Od młodości musiałem rozwiązywać nie swoje problemy: bankructwo - cieszyłem się, jak dostałem zdalną pracę (kilka zleceń) w wieku 17 lat, byłem dusigroszem, zamiast inwestować w siebie to szkoda było mi kupić wodę w sklepie kiedy zabrakło z domu. Do tego przemądrzały tato, który nic zawodowo nie osiągnął ale najlepiej wie co i jak robić, studiować. W sumie ja już po studiach inżynierskich , pracowałem w branży, mam teraz poślizg z pracą ale całe to szambo wybija. Mam krzywe plecy i jedyne co słyszałem w młodości to nie krzyw się, gówno mi to pomogło i te całe lekarzyki na prowincji. Sam ćwiczyłem, później nie ćwiczyłem, później była praca fizyczna i dorosłe życie w młodym wieku. Mama powinna mnie zarejestrować na fizjoterapię kiedy byłem w gimnazjum. Co z tego ze mam wykształcenie jak zwyczajnie chyba pójdę do lekkiej, fizycznej pracy na jakiś czas. Dobrze mi to zrobi na sylwetkę. Pal licho kariera w korpo w r&d. Niech się rekruterzy pytają skąd takie przestoje. Już to robią. Oczywiście ojciec powie lub będzie myślał, że za słaby jestem i że on to mi mówił na jaki kierunek iść i gdzie. Rozumiem, że nie żyję dla nich ale mam już dość, mam dość „walki” z nimi. Jestem taki nim męczony, zmęczony polskim NFZ, mamą. W dodatku powinienem się usamodzielnić (znowu) ale jest ciężko: fizjo, ortodonta, kaucja mieszkaniowa. W dodatku ta powracająca kontrola rodzicielska przy każdym rodzinnym zjeździe. Ojciec nie zrozumie moich problemów, a mama to się przejmie za bardzo i będzie mi truć głowę. Dlatego piszę to tu, muszę to gdzieś wyrzucić, obecnie nie mam komu.
#przegryw #lekarz #ortopeda #studbaza #wyznanie



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 8
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Mam trochę tak samo. Też problemy z posturą / stawami zaczynają dawać znać. Poczytaj o technice Alexandra (Alexander Technique). To jest coś takiego, stosowane przez aktorów śpiewaków, poza tym nieznane - chodzi o naturalność ruchów, usuwanie napięć. Ja teraz do tego wróciłem i jestem zaskoczony jak pomaga - w podstawowej wersji kładziesz się na ziemi, na twardym, przyklajasz plecy do podłogi, nogi podkulone pod katek 45 stopni. Pod głowę
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam podobnie tylko, że oprócz #!$%@? pleców wchodzą jeszcze jelita. Ćwiczę regularnie już rok (kalistenika) i widzę trochę zmniejszony ból (ale to naprawdę jest znikome). Też mnie już ta cała #!$%@? służba zdrowia #!$%@?, jak byłem w średniej to ortopedzi mówili, że nic nie widać i mi nic nie jest, a ja przy myciu garnków zdychałem.. Zdrowie to najgorsze co może się posypać bo bez niego sypie się reszta,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @mindy-moo
@oinczorniasty
Dziękuję za rady, będę ćwiczyć. Fizycznie raczej nic mnie nie boli ale psychicznie już tak. Czasem zdarzy się podczas mycia garnków poczuć kumulujące się napięcia, zmagałem się także z bólem szyi po dłuższym zastoju w sporcie i pewnej procedurze medycznej. Boli mnie, że nie wykorzystałem szansy, nie ćwiczyłem częściej, nie zapisano mnie na fizjoterapię żeby tylko grzecznie chodzić do szkoły na zajęcia. Mam
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Może warto po prostu przestać o tym myśleć. Nie jest źle z tego co mówisz, to co było to się nie odstanie. W relacjach damsko męskich najważniejsze jest dogadanie się, kobiety też oczekują, że mężczyzna będzie od nich silniejszy psychicznie. Więc warto nauczyć się ignorować te myśli, które Cię dręczą, zająć się czymś innym.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Podobno takie rozczarowanie zmarnowanymi latami można rozpracować z psychologiem. Dla pocieszenia mogę Ci powiedzieć, że to z czasem częściej przechodzi. Ja mam 26 lat a o randce nawet nie myślę mam takie skill issue w tej dziedzinie(więc trzymam za Ciebie kciuki). Też pracowałem w młodym wieku, nie miałem doradztwa jako takiego, mama sama pracowała bo tata niepełnosprawny, ale nie mam do nich żadnych pretensji robili najlepiej co mogli i
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @mindy-moo
@oinczorniasty
Prawdę mówiąc to nie zwracałem przez długi czas uwagi na te defekty kręgosłupa, zwłaszcza kiedy dużo ćwiczyłem, pracowałem.
Ciężko od tak zapomnieć i wybaczyć, gdyż ojciec sam sobie zbiera, chce kontrolować całe życie najlepiej, pyta o relacje w pracy szef-pracownik, to nie są moje problemy a jego. Dlaczego umieszczam ojca i moje plecy razem? Bo gdybym mu powiedział, że mam taki problem to od razu go zdegraduje i powie, że to każdy ma i najlepiej nie ruszać i zająć się nauką czy pracą. A to są właśnie moje problemy, a nie doszukiwanie się dziury w całym moim życiu, w pracy, na studiach, rzekomych podsłuchów podczas rozmów (tata sam jest zaburzony). Wszyscy zawiedli i ignorowali moje potrzeby. Tylko miałem być przykładnym niewolnikiem tego systemu szkolnictwa i grzecznie się uczyć, nie zarwać zajęć, żeby pójść do fizjo, dostałem jakieś ćwiczenia dla starych dziadków na kręgosłup, broń Boże
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Kurde może być też tak, że sam był w podobnym miejscu co Ty i jego jedynymi narzędziami, którymi go obdarowano to właśnie (każdy tak ma, praca i na łu ka!). I najprawdopodobniej mu nie przegadasz, możesz próbować (sam ze swoim próbowałem), ale tu działa to przysłowie "starych drzew się nie przesadza". Współczuję Ci, że nikt nie potrafił wysłuchać Twoich potrzeb za małego.

Z takich rozwiązań, które przychodzą mi do
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @oinczorniasty

Dzięki, już się chyba wyżaliłem. Wiem, że taty nie zmienię, powiedział mi to nawet policjant jak coś odwaliłem. Byłem też z tym w bezpłatnej poradni i nic się nie dowiedziałem.

Wydaje mi się, że wielokrotnie miałem swoje życie, w Polsce a nawet za granicą ale wielokrotnie ktoś lubi z butami wejść w może życie i wyprowadzić mnie z równowagi. Muszę się znowu usamodzielnić, co niedługo myśle ze nastąpi i jakoś ucinać te nachalne pytania i rady. Rodzice jako para byli raz na poradnictwie ale ego taty nie wytrzymało
  • Odpowiedz