Wpis z mikrobloga

Plaże należące do wód polskich możesz przeszukiwać. Prywatne/dzierżawione musisz mieć zgody właścicieli/dzierżawcy. Żeby zacząć kopać w lesie/polu musisz mieć pozwolenie od nadleśnictwa/właściciela pola. Później piszesz wniosek do urzędu - tutaj dużo zależy od regionu Polski, są województwa gdzie otrzymanie zgody to 3 tyg, a w innych czekasz pare miesięcy. Wzory wniosków i ogólne porady masz na poszukiwacz weekendowy . pl
  • Odpowiedz
@huballo: w skrócie, najbepziecznie nie zabytków możesz szukać tylko na plażach. Tu jesteś bezpieczny bo łatwo jesteś w stanie udowodnić że szukasz rzeczy współćzesnych. Co do szukania zabytków to pierw od włąsciciela zgoda na piśmie,i potem wniosek do WKZ o wydanie pozwolenia na poszukiwanie zabytków. Daruj sobie chodzienie po polu i ewentualne tłumaczenia policji że szukasz złomu, policja w to sie niebawi i odrazu kieruje sprawe do sądu plus przeszukanie :)
  • Odpowiedz
@XXX_Boris_Gromow_24cm_XXX @huballo w sumie to prawo jest proste, wymaga jednak nakładu sił i środków, oraz cierpliwości. Najlepiej zgrupuj kilka pozwoleń od Lasów i na prywatne działki i dowiedz się, czego oczekuje dany WKZ odnośnie mapek (geoportal czy nawet ogólnodostępne serwisy, ktore niby powinny być honorowane, w praktyce nie muszą) - u nas wymagane są mapy z Urzędu Wojewódzkiego w formacie A3 na których ręcznie zaznacza się granicę działek :) a jak złe
  • Odpowiedz
@Odbytko_ze_Zwieracza: Gdzie takie wukazety? Lubelskie here i nie dość że czekam zazwyczaj ~~3 tyg(chyba ze liczba dzialek 20+ to potrafia zadzwonic i prosic o dodatkowy tydzien) to jeszcze oddają mi rzeczy z 1 i 2 WŚ. Do tego mapy jako bdot10k w qgis robisz sam, a jak masz sensownie napisany wniosek z dobrym pomysłem co z tymi przedmiotami chcesz zrobić, to jakieś pojedyncze, mało znaczące stanowiska archeologiczne nie są wyznacznikiem braku
  • Odpowiedz
@Karier: Nieco bardziej na południe :) Mamy bardzo dobre doświadczenia, ale całkiem inne. bdot10k z qgis nie są respektowane, co świadczy o braku wypracowania wspólnych standardów przez WKZy w ramach ogólnokrajowych. To o stanowiskach jest ciekawe, w Bieszczadach na przykład całe wioski są wpisane jako stanowiska nowożytne i nie ma szans dostać tam pozwolenia. Co jest chore, no ale na razie tego nie przeskoczymy. Z przekazaniem rzeczy jest inaczej - dostajemy
  • Odpowiedz
@Odbytko_ze_Zwieracza: Ustawa o rzeczach znalezionych w przypadku rzeczy współczesnych(również szmelc z I i II WŚ) w 99% jest martwa i prowadzi do bezsensownych komplikacji. Chociaż to też głównie zależy od kontekstu i programu poszukiwań, bo weźmy mój przykład i ostatni projekt - chodzę na pobojowiskach pierwszowojennych, a za cel przyświeca mi zrobienie gablotki do siedziby nadleśnictwa o lokalnej historii właśnie z rzeczy, które wg. WKZ nie spełniają kryteriów zabytków (czyt. pierwszowojenne
  • Odpowiedz