Aktywne Wpisy

Mirki, mamy 2026 rok. Żyjemy w czasach „cyfrowej pustyni” - niby każdy ma 5G, telefon pod ręką i setki znajomych w social mediach, a jak przychodzi co do czego, to wieczory spędzamy, gapiąc się w niebieskie światło monitora.
Mówi się o epidemii samotności, ale jak to wygląda u nas, na Mirko? Czy faktycznie zamknęliśmy się w piwnicach, czy może to tylko stereotyp? Wyłączając wyjścia do pracy, szkoły czy po bułki - jak
Mówi się o epidemii samotności, ale jak to wygląda u nas, na Mirko? Czy faktycznie zamknęliśmy się w piwnicach, czy może to tylko stereotyp? Wyłączając wyjścia do pracy, szkoły czy po bułki - jak
Jak często spotykasz się z ludźmi twarzą w twarz (poza pracą/szkołą)?
- Codziennie (mam paczkę znajomych / partnera / itp) 20.8% (499)
- Bardzo często (3-4 razy w tygodniu) 4.8% (116)
- Regularnie (1-2 razy w tygodniu, głównie weekend) 14.2% (340)
- Sporadycznie (raz na dwa tygodnie) 14.8% (354)
- Rzadko (raz na miesiąc lub rzadziej) 21.1% (506)
- Prawie wcale (nie pamiętam kiedy) 7.8% (186)
- Tylko kontakt online (wykop, komunikatory) 2.2% (52)
- Chciałbym częściej, ale nie mam z kim 5.5% (132)
- Jestem świadomym samotnikiem i tak mi najlepiej 7.8% (188)
- Inne - wyjaśnię w komentarzu 1.0% (23)
buddookan +11





Wciagniecie Ukrainy do UE ma na celu wydajna produkcję na czarno ziemiach ukraińskich. A reszta grupy nie musi orać swoich jałowych ziem, a zająć się czymś produktywniejszym.
Płacisz bezrobotnym aby udawali rolników. A w gospodarce brakuje rąk do pracy...
1 rolnik na 100 ha wyprodukuje dwa razy tyle co 20 rolników na 5 ha. Pomoc dla tego 1 jest wielokrotnie tańsza.
Wydajemy 78 mld zł na
źródło: Screenshot 2024-02-19 at 20-18-58 26 mld zł na dotacje i 27 mld zł na KRUS. Wydatki państwa na rolnictwo w 2024
PobierzJeśli przestaniemy im dopłacać do żywności nie ubędzie a przybędzie.
300 tys produkuje 1-2 prosiaki na rok - jeśli przestaniemy ich wspierać -żywności nie ubędzie.
Gospodarstwa urosną i poprawią swoją konkurencyjność. Na rynek pracy trafi pół miliona ludzi.
Mamy nadprodukcje żywności i z własnych podatków dopłacamy obcym aby mieli tańsze jedzenie. Embargo sprawia że my płacimy więcej.
Komentarz usunięty przez autora
Jak chcą protestować to mogą sobie iść pod siedzimy firm stosujących nieuczciwą konkurencję,
Wtedy Rzesza zajęła niemal całą Europę i miała do dyspozycji rolnictwo Polski, Francji, Holandii, Belgii, Danii, Jugosławii, Grecji
1. W jaki sposób wydawanie miliardów złotych na wsparcie "rolników" którzy nie produkują nic na rynek zwiększa bezpieczeństwo żywnościowe kraju? 500 tys nie produkuje nic. Biorą dopłaty i nic z tym nie robią.
2. W jaki sposób podtrzymywanie rozdrobnienia rolnictwa służy bezpieczeństwu żywnościowemu i gospodarce?
3. W jaki sposób blokowanie granicy z krajem z którym mamy nadwyżkę handlową jest dla nas korzystne?
źródło: GG7Wig2XAAESDIL
Pobierz@ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:
W taki sam jak utrzymywanie przez lato
Rolnictwo w Europie jest nieopłacalne w konfrontacji z rolnictwem z Afryki i Ukrainy. Jak przestaniesz je dotować i otworzysz rynki dla żywności z zagranicy to w Europie pola zarosną lasem, a rolnicy zmienią zawód i nikt w Europie nie będzie potrafił uprawiać ziemi. To nawet gorzej niż z uzależnieniem od dostaw z zagranicy gazu i ropy. Bez rolnictwa będziesz podatny na wpływy zagranicy jeszcze bardziej, bo bez żywnosci zginiesz