Wpis z mikrobloga

#nieruchomosci

Napiszę tu pytanie w ramach ANALOGI dla tak zwanych szeroko pojmowanych wzrostowiczów. Bo za cholerę nie umiem zrozumieć ich myślenia.

W sklepie TEŻ SIĘ CIESZYCIE JAK WIDZICIE ŻE DROŻEJE?
Czy Może bardziej cieszy was jak jest promocja XD?

Dodam tylko dla podpowiedzi że normalny człowiek cieszy się jak widzi PROMKĘ, Rozumiem że w waszym przypadku RADOŚĆ następuję jak widzicie że coś podrożało XD?

Bo wydaje mi się że coś z takimi ludźmi jest nie-teges
  • 14
  • Odpowiedz
@Zulf: swoje istnienie na tym rynku zawdzięczaj ludziom którzy mają dwie lewe ręce :), Powinieneś ich wycałować że biorą ten kredyt i odpalają Ci hajs za pozamiatanie albo wyrzucenie starych mebli xD
  • Odpowiedz
@555666wedf534hthnet5ry6: a jak kupisz akcje PZU albo Bitcoina to cieszysz się, że cena idzie do góry czy nie?

To oczywiste, że jak chcesz kupić to chcesz żeby dane aktywo było jak najtańsze, a jak chcesz trzymać/sprzedać to chcesz, żeby jego wartość wzrastała
  • Odpowiedz
@555666wedf534hthnet5ry6: Zrezygnowałem aktualnie z inwestowania w nieruchomości, bo jest wg mnie za drogo i są lepsze aktywa na ten moment, ale cieszę się, że wartość mojego majątku rośnie i utwierdzam się w przekonaniu, że zakup mieszkania za 7500zł/m^2 w 2020r. był dobrą decyzją wbrew temu co wtedy pisali wykopowi spadkowicze.
  • Odpowiedz
  • 1
@damienbudzik Tylko mali ludzie chcący się dowartościować i spekulanci cieszą się z obecnej sytuacji. Wysokie ceny nieruchomości są niejako podatkiem nałożonym na społeczeństwo przez landlordów i deweloperów.

Fryzjerka zamiast 1500 płaci 3500 za kawalerkę? Właściciel zakładu jej ze swojej kieszeni nie dołoży, tylko Ty więcej zapłacisz za usługę.
  • Odpowiedz
Tylko mali ludzie chcący się dowartościować i spekulanci cieszą się z obecnej sytuacji. Wysokie ceny nieruchomości są niejako podatkiem nałożonym na społeczeństwo przez landlordów i deweloperów.


@Dlkvv: Ja nieśmiało liczę, że absurdalne ceny mieszkań w wielkich miastach spowodują w końcu to, że ludzie się obudzą i zauważą, że istnieje życie poza Warszawą, Trójmiastem, Wrocławiem i Krakowem.

Bo niestety coraz bardziej zbliżamy się do zachodniej patologii, gdzie liczą się tylko największe miasta
  • Odpowiedz
Albo w końcu ludzie pójdą po rozum do głowy i zaczną się osiedlać poza wielkimi miastami


@damienbudzik: wiesz co, jak jesteś taki mądry to może zacznij od siebie i wynieś się na jakieś zadupie 100km od cywilizacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 0
@damienbudzik żyje już prawie 32 lata w Warszawie i byłem już na tym etapie, czyli rozważania o mieszkaniu w Siedlcach przy Mińsku Maz., ale zawsze kończyło się na wniosku, że trzeba zostać w Warszawie. Ostatecznie kupiłem w 2021 w Warszawie i nadal stoję na stanowisku, że w tych pdwarszawskich miastach nie ma czego nowoczesnemu młodemu szukać.
  • Odpowiedz
  • 0
@damienbudzik Myślę, że to już się dzieje. Dużo ludzi pracujących zdalnie przenosi się do mniejszych miejscowości, bo tam ich stać na nieruchomość, w której można zakładać rodzinę. Na ich miejsce przyjeżdżają imigranci oraz studenci. Z resztą tych drugich coraz bardziej brakuje, co na razie odczuwają tylko mniejsze ośrodki akademickie.
  • Odpowiedz
Dużo ludzi pracujących zdalnie przenosi się do mniejszych miejscowości


@Dlkvv: coś Ci się pomyliło kumplu, pracy zdalnej już z nami nie ma (poza IT, które z resztą też rezygnuje z pracy zdalnej na rzecz hybrydy - czyli niestety, ale trzeba być blisko biura).
  • Odpowiedz
@haha123: IT rezygnuje z powodu potężnego kryzysu który dotknął chyba tylko IT. Jak stopy procentowe w USA wrócą do normy, to znów będziemy stawiać warunki.
  • Odpowiedz