Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#przemyslenia #feels #samotnosc #depresja
Koniec roku, możliwe że przeżyta połowa życia, przyszedł czas na podsumowanie i przemyślenia.

Jestem po 30, w sumie oprócz w miarę przyzwoitej pracy, nie osiągnąłem nic, nie czuję się przegrywem. Nie udało mi się założyć własnej rodziny, mam masę znajomych, dalekich i tych bliskich, z którymi mogę się podzielić wszystkim ale ... czuję się całkowicie samotny, wyprany z uczuć, sytuacja coraz bardziej się pogłębia, mógłbym wisieć znajomym i się żalić tylko oni też mają swoje życie, swoje problemy. Nikt nie wie co się dzieje aktualnie w mojej głowie, na zewnątrz się uśmiecham a w środku dramat, zero nadziei na lepsze jutro, do tego zmagam się z przewlekłymi chorobami od paru lat(nie widać ich na zewnątrz), które też mnie dobijają bo przez nie, nie mogę pozwolić sobie na wszystko. Przez kilkanaście lat byłem uzależniony od gier komputerowych i moje doświadczenia jeśli chodzi o rozmawianie face to face są kiepskie, niestety przeniesienie w młodości życia do internetu zbiera teraz żniwo, przegrałem młodość realnie i w przenośni. Staram się robić coś, żeby reszta mojego życia zaczęła się układać dlatego od jakiegoś czasu próbowałem rozpocząć psychoterapię ale ciągle trafiałem na nieodpowiednich psychoterapeutów, każdy stawiał coraz to inną diagnozę, ostatnio postawiona [depresja], która wydaję się być chyba trafiona i nad tym będziemy wspólnie pracować, mam przepisane leki ale boję się ich brać. Czemu tutaj piszę ? Chyba dlatego, że potrzebuję się wygadać, oczyścić trochę myśli, dzięki temu na sercu na pewno zrobi się lżej. Może to będzie mały krok ku lepszej przyszłości? Nie wiem. Chciałbym zacząć sobie układać z kimś życie, myślę że to byłby jakiś kopniak do działania, motywacja i nadzieja na lepsze jutro ale w aktualnej sytuacji nie czuję się w ogóle na siłach, ostatnio nawet się z kimś zacząłem spotykać tylko jak ktoś okłamuje drugą osobę na początku znajomości to czego się spodziewać później?. Nie jestem zdesperowany, nie chcę być z kimś tylko "bo tak", chcę czerpać z tej relacji przyjemność a nie dołować się kolejnymi myślami, życie w związku nie jest różowe, zdaję sobie z tego sprawę a mam z natury tak, że się angażuję i daję z siebie 100%. Nie chciałbym cierpieć przez kogoś bo aktualnie już dość mam w sobie bólu.

"Samotność to cena, że było się dla wszystkich, prócz siebie"



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

. czuję się całkowicie samotny, wyprany z uczuć, sytuacja coraz bardziej się pogłębia, mógłbym wisieć znajomym i się żalić tylko oni też mają swoje życie, swoje problemy


@mirko_anonim: Doszedłem do tego etapu. Tak wyglada życie ludzi którzy za dużo myślą zamiast zachlać pałę w piątek.

Nikt nie wie co się dzieje aktualnie w mojej głowie, na zewnątrz się uśmiecham a w środku
  • Odpowiedz