Wpis z mikrobloga

Jutro po raz ostatni w tym roku podejmuję próbę naprawy mózgownicy. Od jutra przez miesiąc będzie

Nofap & noporn
brak używek(czyli głównie kawy i alkoholu)
brak fastfoodów(tylko kanapki, jajecznica i polski obiadek)
brak social mediów(poza wykopem i twitterem bo to moje jedyne okno na świat max godzina dziennie)
przestawienie zegara biologicznego na tryb 9-1
codzienny ruch na świeżym powietrzu(min godzina dziennie)
czytanie książek
nauka programowania
nauka języka francuskiego
brak słuchania muzyki
brak gier komputerowych

Mała dyspensa nastąpi w święta i sylwestra będzie dobre jedzonko i alkohol max 3 piwka lub ich odpowiednik bo nie będę wydziwiał xD

Zachęcam do plusowania i zrobienia tego samego ( ͡º ͜ʖ͡º)

#detoksdopaminowy #samorozwoj #przegryw #neet
  • 40
  • Odpowiedz
@LeKosmita: mordo, jak już teraz zakładasz, że na święta i sylwestra robisz sobie dyspensę, to daruj sobie od razu, bo nic z tego nie będzie.

Ale lecisz z albo to nie ma sensu.

Bo tak to dyspensa bo (i tu wpisz co chcesz).

To jak z dietą ;)
Trzymasz cały tydzień, no ale w weekend impreza czy tam wyjście to coś tam #!$%@? itd.
I jakoś ta waga nie spada :)
  • Odpowiedz
@LeKosmita: hej a czemu odstawiasz muzykę? Oraz czemu akurat Francuski?
Ogólnie szanuje i w pełni popieram. Trzymam kciuki mordo by założenia weszły w życie i poprawiły to i resztę.
  • Odpowiedz
@LeKosmita: kvrwa gościu xD naraz 4677 nawyków

Ja ci powiem jak będzie

Upadniesz w jednej rzeczy

Umysł pomyśli " i tak upadłem, musi być idealnie "

3 dni później upadniesz w kolejnej rzeczy

Kilka dni później w następnej

Potem stopniowo wszytsko wróci do punktu początkowego z racji nuewytrzymania punktu krytycznego

To o czym piszesz jest wykonalne ale ogrom sił byś musiał zainwestować

Weź jedna albo dowe rzeczy i się ich trzymaj
  • Odpowiedz
  • 4
@Hicur muzyke dlatego, ze już na mnie nie działa w ten sam sposób. Pamiętam, że jeszcze w liceum potrafiłem mieć ciarki po przesłuchaniu pewnych utworów a teraz nic...wydaję mi się, że to przez to że za dużo po prostu jej słucham, cały czas mam odpalone coś. A francuzki dlatego, że chciałem się nauczyć jakiegoś innego języka obcego niż angielski, ale też chciałbym, żeby mi się do czegoś przydał. Najbardziej opłaca się znać
  • Odpowiedz
@LeKosmita Zgadzam się z @h-f-h-f , myślę, że za dużo naraz bierzesz. Może spróbuj od jutra te rzeczy, na które nie planujesz dyspensy. A np. od 2 stycznia dorzuć te, które i tak planujesz zaraz złamać. A lepiej by było jeszcze bardziej to podzielić. Ale jak się podejmiesz to trzymaj się tego. Spróbuj od tych rzeczy, które myślisz, że bardziej dasz radę utrzymać przez dłuższy czas. Psychologicznie też to pomoże
  • Odpowiedz
@LeKosmita: Ooo kurde dawno nie spotkałem się z tak długą i sensowną odpowiedzią.
Czyli można jeszcze tu trafić na spoko ludzi.
Jakoś tak trafiłem totalnie losowo i przypadkiem na Twój post. I w sumie naszła mnie myśl "kurde mam za duży burdel w życiu, trza też coś zmienić".
I tym sposobem spróbuję. Co kolwiek. Ale spróbuję :)
Z ciekawości. Będziesz pisał jak Ci poszło?
  • Odpowiedz
@LeKosmita: nie no prawda jest taka że sie tak da ale będziesz żyć jak pustelnik a druga kwestia mózg będzie szybko szukać zamienników, typu nwm przegladanie shortsów youtube zamiast słuchania muzyki etc, inna kwestia musiałbyś miec początek i koniec czyli jakiś dziennik gdzie notujesz postęp z początku ( czego oczekujesz) do końca ( co osiagnąłem) ogólnie pamiętać non stop o tej wędrówce uguem xd ale da sie to zrobić pytanie też
  • Odpowiedz
@LeKosmita: z ciekawości, dlaczego uważasz, że najlepiej mieć francuski lub niemiecki? Ze względu na pracę w korpo wywodzących się z tych krajów? Wydaje mi się, że o ile nie planujesz tam jechać i tam na miejscu pracować, to dobry angielski jest wystarczający, ludzie pracujący tam w korpo też go znają. Sam pracuję w Polsce w firmie gdzie główna siedziba jest za granicą (Skandynawia) i totalnie angielski jest wystarczający.

Jakby mi się
  • Odpowiedz
@LeKosmita: Okej. Jeśli nic się nie wydarzy to będę czytał i czasem komentował.
Na razie akcja pod TVP przykuła moją uwagę.
W sumie można powiedzieć że telewizja Polska niszczy mi zegar biologiczny.
Aaa jak już mowa o spaniu... To głupio zabrzmi.. Ale jak chcesz naprawić swój zegar biologiczny?
Tzn wiadomo najłatwiej powiedzieć "kłaść się wcześniej spać" ale w rzeczywistości to całkiem trudne zadanie.
W moim przypadku wygląda to tak, że kładę
  • Odpowiedz
  • 0
@h-f-h-f no mam podobnie moje poprzednie próby się kończyły jak #!$%@?łem jedną rzeczwtedy myślałem dobra #!$%@? zaczne od nowa kiedyś tam xD no jest to w pewien sposób chore ale też zauważyłem że tak stopniowo jest jeszcze gorzej bo wtedy kompletnie brakuje mi motywacji(każdy odczasu do czasu robi sobie przerwe od czegoś, nie wydaje mi się to być osiągnięciem przez to). Może to być forma jakiegoś perfekcjonizmu w sumie
  • Odpowiedz
  • 1
@nowicjusz22 tak chodzi o korpo, jak sobie sprawdzałem ogłoszenia o pracę z drugim językiem to najczęściej to był niemiecki lub francuski, mój kolega ma dodatek np za znajomość niemieckiego. Skandynawowie z tego co wiem umieją dobrze w angielski. No hiszpański ma sens podróżniczo najbardziej ale to akurat mnie nie intersuje aż tak
  • Odpowiedz
  • 1
@Hicur kiedyś miałem już z tym problem. Zarwanie nocki niestety nie podziałalo bo i tak dostawałem energi jak miałem iść spać. Dopiero kilka dni nastawiania budzika wcześniej przyniosło efekty. Wydaje mi się, że dużo zależy od tego ile już żyjesz takim trybem im dłużej tym gorzej xD Bardzo mi pomogło też ograniczenie kawy ale ja potrafie po kilka filiżanek pić xD
  • Odpowiedz
@Hicur: @LeKosmita no wywalenie razem używek z naprawą zegara to musi iść razem. Sam po sobie widzę, jak ostatnio pracowałem 100% zdalnie i nie piłem kawy, to udawało mi się utrzymać dobę w ryzach o których piszesz. Natomiast jak zacząłem znowu pić kawę (nawet jedną dziennie, chociaż kiedyś 2-3 nie robiły na mnie wrażenia), to jest ciężej, też muszę z tym zrobić porządek.
Zatem od jutra razem z Tobą rzucam kawę,
  • Odpowiedz