Wpis z mikrobloga

@elsaha: Niestety nie, mieszkam na wsi, psy biegają luźno, nie ma opcji, żeby znaleźć, bo zawsze ktoś może podrzucić, chociaż poziom #!$%@?ństwa się zmniejszył. Kilka lat wstecz też myśleliśmy, że pies został otruty, jednak tata znalazł kawałek pasztetu nadzianego pociętymi żyletkami. Wyobrażacie to sobie?