Wpis z mikrobloga

@diwi: Problem polegał na tym, że rzekomo komisje mogą opuścić miejsca pracy dopiero gdy protokół zostanie zaakceptowany - bo gdyby został zwrócony do poprawek, to musi być komu to robić. No, ale mówię co w mediach mówili - więc wiadomo, że nic nie wiadomo :D