Wpis z mikrobloga

@s---k: Kiedyś w przychodni trafiłem madkę, która chciała wymusić wejście jako pierwsza.
Zaczęła opowiadać o problemach z nauką jej nastoletnich synów, o wszystkich ich chorobach ze szczegółami jak jeden ma stulejkę, a drugi się moczy.
Synowie siedzieli obok i próbowali udawać, że nie istnieją.

Technika była skuteczna, poziom zażenowania i litości dla nich sprawił, że wszyscy wypchnęli ją przed siebie żeby tylko dalej nie mówiła.

Po takiej akcji jestem w
  • Odpowiedz