Wpis z mikrobloga

@sopel30: Zależy jak na to patrzeć, miałem przez chwilę wymalowane na twarzy wielkie WTF, ale całościowo jest genialna, chociaż mogłaby ta trylogia trwać przynamniej 3 razy dłużej :)
@sopel30: Książki sporo wnoszą do całości, niektóre elementy gry dopiero po ich przeczytaniu układają się w logiczną całość. Co do czwórki to też czekam z niecierpliwością, aczkolwiek nie spodziewam się zbyt wiele, bo tę część robi inne studio.
@Mcmaker: czy ja wiem czy dużo wnoszą, rozwijają niektóre wątki, ale żeby uzupełniały jakieś ważne luki to nie powiem. denerwowało mnie strasznie tłumaczenie Objawienia, bo było wyraźnie widać, że ta osoba nie miała do czynienia z grą i niektóre nazwy przekładała całkiem inaczej, niż było to w grze. jeszcze taka mała ciekawostka z mojej strony, za pierwszym razem, gdy zainstalowałem mass effect, kompletnie mi się nie spodobał i przestałem grać, gdzieś
@sopel30: Miałam tak samo.

@Mcmaker: Uwielbiam wszystkie części, ale trójka jest moim zdaniem najlepsza. Największe emocje targały mną właśnie przy niej ;) Tylko szkoda, że w pewnym momencie, przy pierwszym przejściu sprawdziłam o co chodzi z tą gównoburzą o zakończenie i zepsułam sobie 'niespodziankę'. Dziwnie robiło się później te wszystkie misje.
@leonella: Jedyną bolączką trójki są prawie takie same zakończenia, chociaż któryś dodatek (nie pamiętam jaki) rozwija część nieścisłości ;) Ja mogę postawić wszystkie trzy części na tym samym podium, bo każda wnosiła coś ciekawego :)
Ogólnie seria ME jest najbardziej genialną fabularnie grą moim zdaniem, pod koniec trójki siedziałem jak idiota ze łzami w oczach :D


Pomijając to, że skończyłem całą trylogię 3

@Mcmaker: podpisuję się pod tym wszystkimi rękami :P Nawet za trzecim razem ta sama reakcja. Tylko nadal jakoś się za książki nie zabrałem.