@Svetlan: Książkę przeczytałem - historie bardzo ciekawe i mnóstwo interesujących szczegółów z życia "profesjonalnego" piłkarza. Literacko oczywiście grammarnazi płacze ale i tak było warto. Dziękuję, jeszcze raz.
Niestety w Mongolii zamknęli Burgera i został tylko ten na bielanach (trochę za daleko aby jechać tam po same burgery), więc nie spożytkowałem kuponów - chciałem oddać je w pracy ale z wcześniej wspomnianych powodów nikt nie chciał tam jechać po same burgery :).
Niestety w Mongolii zamknęli Burgera i został tylko ten na bielanach (trochę za daleko aby jechać tam po same burgery), więc nie spożytkowałem kuponów - chciałem oddać je w pracy ale z wcześniej wspomnianych powodów nikt nie chciał tam jechać po same burgery :).
Żel pod prysznic już skończony :D
Jeszcze raz dziękuję!