Wpis z mikrobloga

@DryfWiatrowZachodnich: Nie prowadziłem dochodzenia. Większość miała własne auta. Ale to zjawisko jest wszędzie. Upał +32C i idzie m----n w kurtce puchowej, kapturze i ciężkich buciorach a ja płonę stojąc. Albo przez calusienką zimę stoją chłopaczki niedaleko czekając na autobus szkolny i może być -10C i pizgać a oni w shortach i t-shirtach i chooy wie czemu. Czy taka moda czy wygoda nie wiem ale wyglądają jak debile jak sinieją od
  • Odpowiedz
@R2D2_z_Sosnowca: W sumie ja się podobnie ubieram, może trochę grubiej. Rozwiązanie jest takie, że po prostu wole jak mi jest za zimno niż za gorąco, w sumie nigdy przez to nie byłem chory i wydaje mi się że sporo to wpływa na odporność bo nie wiem co to przeziebienie czy grypa.
  • Odpowiedz