Wpis z mikrobloga

@Mormonsire: Ja bym polecał potem podjąć dodatkowy wysiłek i spróbować String theory demystified. Wysiłek, bo nie jest to typowe popsci, tylko taki quasi-podręcznik dla amatorów z lekkimi inklinacjami matematycznymi. Ale dzięki trochę bardziej rozbudowanej niż w popsci warstwie matematycznej można podjąć próbę zrozumienia tematu zamiast zatrzymywać się na "Wow, ale to wszystko ciekawe" i odłożeniu książki z przekonaniem, że dalej to już jakaś magia i na tym musisz zakończyć zgłębianie