@sargento: blokowisko PRL, kilkanaście takich samych bloków, godzina 23 z minutami i walenie do drzwi. Stary otwiera, jakiś pijany typ się pakuje do domu i do starego jeszcze z mordą "a co pan tu robi?" Gość pomylił bloki, klatka i numer mieszkanie te same. Stary go odprowadził i na tym by się historia skończyła, gdyby nie to, że za mniej więcej miesiąc stary wracając #!$%@? po imieninkach w robocie #!$%@?ł taki
@Panas: Brzmi jak kawał, ale nie, tak akurat było. Z czasów mieszkania w tym bloku to pamiętam jeszcze 2 akcje - kiedyś w środku nocy dobijała się sąsiadka z mieszkania 2 piętra wyżej, konkubent ją nożem ciachnął. Taka trochę patologia to była, ciągle jakieś imprezy, wrzaski po nocach. Aż 2 piętra niżej zeszła bo nikt nie chciał jej otworzyć jak się dobijała, bo zawsze pierwsza z mordą leciała jak ktoś zwrócił
Wpis z mikrobloga
Skopiuj link
Skopiuj link