Wpis z mikrobloga

@Dark_ness: Nie trzeba 100+ lat. Nietzsche nie był rozumiany już za swojego życia. Also, według Nietzschego żyjemy w pustym, bezsensownym kosmosie a prawda doprowadziłaby nas tylko do rozpaczy i unicestwienia. Prawda według Nietzschego jest ohydna. To jest część o której często się zapomina, choć Nietzsche nie jest pesymistą to zauważa, że człowiek nie byłby w stanie przeżyć w świecie bez samooszukiwania się. No i z jednej strony jasne ta sztuka, muzyka,
@Lohengrin: Młody Nietzsche rzeczywiście był pod dużym wrażeniem pracy Schopenhauera, ale pisanie, że całe życie był pod jego wpływem to pomyłka (już prędzej napisałbym, że zżynał ze Stirnera (niektórzy nawet zarzucają Nietzschemu plagiat)). Dosyć szybko zaczął się rozjeżdżać z jego poglądami choć jak pisałem wyżej warto pamiętać, że Nietzsche do końca zgadza się z pesymistami co do materii, nie zgadza się natomiast z tym, że ten ludzki tragizm musi koniecznie prowadzić
Moim zdaniem wspaniale wypada "Antychryst" oraz "Z genealogii moralności" jako przedstawienie filozofii Nietzschego. Gdzie nie ma już nadczłowieka, nie ma już pisania między wierszami tylko wprost przedstawia historię moralności i poddaje ją krytyce, a w drugiej książce poddaje krytyce wszelkie wierzenia, w szczególności religie zachodu.

"Zaratustra" jest ciekawe do czytania, bardzo poetycki i obfity w treści, ale nie skupia się na niczym konkretnym i tak jak @Werdandi wspomniał, można się spierać czy
@Werdandi:

ta sztuka, muzyka, filozofia Nietzschego jest piękniejsza niż miałkie hedonistyczne życie


Zależy dla kogo. To tylko różne sposoby na dostarczenie sobie szczęścia. Szczęście to tylko reakcja chemiczna w naszym mózgu nazywanie niektórych sposobów "piękniejszymi" jest po prostu dziecinne.