Wpis z mikrobloga

- poprosimy rachunek

- już przynoszę, płatność kartą czy gotówką

- kartą

15 min później

- przepraszam, prosiliśmy rachunek

- tak już przynoszę
  • Odpowiedz
@Wycu91: w tym przypadku nie myślałem o wyjściu bez płacenia, bo się nie spieszyłem. byłem w nowym miejscu i moja opinia z "niezłe miejsce" zmieniła się w tym czasie na "spoko jedzenie, ale nie będę wracał".

Miałem ochotę wyjść bez płacenia jak kiedyś czekałem na ogarnięcie płatności łącznie ponad pół godziny i jak w międzyczasie się wkurzyłem i poszedłem gdzieś znaleźć gdzieś kelnera i uregulować płatność "przy kasie", to zostałem
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@eloar: pracowałem w gastro i na kuchni i na kelnerce, nigdy się z takim nieogarem u nas nie spotkałem. Oczywiście zdarza się, że jak jest "kanał", to często kelner ma milion dań do rozniesienia, zamówień do przyjęcia i stolików do posprzątania, przez co na rachunek trzeba czasem poczekać dłużej. Sam często korzystam z restauracji i takie sytuacje mógłbym policzyć na palcach jednej ręki.
  • Odpowiedz
@skalar_neonka: i ja rozumiem, że jak mają zapierdziel, to rzeczy nie dzieją się natychmiast. jak chcę zjeść ekspresowo, to idę do "chińczyka". Ale jak mają 3/4lokalu obstawione tabliczkami "rezerwacja", a potem kelnerka zapomina przynieść terminal, aby płatność przyjąć i całą procedura trwa więcej niż 10min, to można się zirytować.

Nie chodzę zbyt często do restauracji, szczególnie przez ostatnie 18 miesięcy. Z jednej strony chciałbym powiedzieć, że skoro takie sytuacje zdarzają
  • Odpowiedz
"spoko jedzenie, ale nie będę wracał".


@eloar: U mnie to samo. Jedzenie było spoko, ale szanujmy się. Kelner też już, już miał podchodzić i cyk następne 5-10 minut czekania.

A potem po takich akcjach mają czelność marudzić, że ludzie nie dają napiwków, a podawanie jedzenia to mega ciężka
  • Odpowiedz
  • 2
@Wycu91 place za jedzenie i zakładam że cena obejmuje pracę wszystkich pracowników. Jak to za mało, to wskażcie okienko gdzie mogę odebrać swojego kotleta i dajcie jeść w spokoju.

Lata minęły od momentu jak kelner szczerze się interesował obsługą. Oferował, że udzieli porady, a po posiłku wrócił z kartą aby zachęcić do deseru. Wiedział jak duże są porcje i jak bardzo sycące.
  • Odpowiedz
@eloar Nie "lata minęły", tylko do złych restauracji chodzisz. W miejscu, w którym pracowałem od kelnerów wymagałem znajomości dań i zasad obsługi gości.
Dość sporo dobrych restauracji pilnuje tego, żeby kelner faktycznie wykonywał pracę kelnera.
  • Odpowiedz