Lekturę Sekty przyrównałbym na koniec do… A nie, nie do Powrotu Mrocznego Rycerza, dość tego przykrego. Znacie taki klasyczny hit wypożyczalni VHS jak Cobra ze Stallone’em (rok produkcji 1986, notabene i do tego sekta)? Kto widział za dzieciaka, temu dziś sentyment pomógłby przywołać chociaż część związanego z seansem uroku. A kto nie… No cóż, gdyby Batman Starlina zawitał do Polski za pośrednictwem TM-Semic, może dziś miałby dla mnie status podobny do Dark Phoenix Saga Claremonta. Ale tak… Dziwnie niezręcznie. Recenzja komiksu Batman: Sekta #komiks #komiksy #batman #nerdheim
Lekturę Sekty przyrównałbym na koniec do… A nie, nie do Powrotu Mrocznego Rycerza, dość tego przykrego. Znacie taki klasyczny hit wypożyczalni VHS jak Cobra ze Stallone’em (rok produkcji 1986, notabene i do tego sekta)? Kto widział za dzieciaka, temu dziś sentyment pomógłby przywołać chociaż część związanego z seansem uroku. A kto nie… No cóż, gdyby Batman Starlina zawitał do Polski za pośrednictwem TM-Semic, może dziś miałby dla mnie status podobny do Dark Phoenix Saga Claremonta. Ale tak… Dziwnie niezręcznie.
Recenzja komiksu Batman: Sekta
#komiks #komiksy #batman #nerdheim
źródło: comment_1614706377zkEAUrYEL0msw5kkv0kT44.jpg
Pobierz