Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Biggus_Dickuss: Taką sytuację napedzają rodzice. Mi na korkach dzieci opowiadają że rodzic bierze wolne z pracy jak jest klasowka i pomaga. I to nie są pojedyncze przypadki. Dla rodziców ważna jest ocena, a nie to co dziecko ma w głowie. A jak jedna nauczycielka odkryła że matka pomaga dziecku w trakcie klasówki to wstawiła 1 bez możliwości poprawy. Stratne jest tylko dziecko w tej sytuacji. A cóż, ciężko jest zmienić
  • Odpowiedz
Tak xd Nie zależy jej na złych ocenach ale jak będzie słaba ocena to i tak wstawi zamiast wyłumaczyć jeszcze raz, może zamiast siedzieć po nocach (xD) i układać sprawdziany niech zacznie się przygotowywać do lekcji zamiast tylko czytać podręcznik? Właśnie dlatego zawód nauczyciela jest nie szanowany przez uczniów, przez takich ludzi jak wy. Najlepiej poczytać trochę z podręcznika i nawalić sprawdzianów a potem och ach jacy oni zapracowani.
  • Odpowiedz
@haze2137: A to ciekawe bzdury opowiadasz, są uczniowie którym zwykłe wykłady plus materiały dodatkowe wystarczają do tego by opanować materiał, sa tacy co proszą o dokładkę bo ich temat zainteresował i sa tacy co na wszystko zlewają i byle tylko się przślizngąć do następnej klasy. I nie, ona nie wykłada polskiego, matematyki czy tam innego ogólnego przedmiotu, jest wykładowcą przedmiotu zawodowego w szkole średniej.
  • Odpowiedz
@haze2137: No tak, mityczny egzamin zawodowy, do niego trzeba być dopuszczonym właśnie poprzez opanowanie materiału podstawowego, a poziom opanowania można sprawdzić tylko i wyłącznie poprzez sprawdziany. Drugim sprawdzianem będzie życie, ale na niego nie ma juz poprawki.
  • Odpowiedz
@Biggus_Dickuss: Ta jasne, a później daje na teście jakiej rasy był kucyk ciotuni babuni wspomniany raz w lekturze. Pluje na nauczycieli polskiego, bo sami wywierają na uczniach presję. Zamiast prowadzenia zajęć z lektur w formie seminarium, gdzie po kolei będą sobie opowiadać co się dzieje w fabule i jaki ma to wpływ na całość/co warto z tego wyciągnąć, to sprawdzają czy pamiętają ile w Dżumie zdechło szczurów 45 dnia. Język
  • Odpowiedz
@Biggus_Dickuss: Bo nikomu nie są potrzebne do życia jakieś pierdy, których się uczy na tym przedmiocie. Niestety, ale taka jest prawda. Nikogo nie obchodzą lektury i problemy jakie się w nich znajdują bo po prostu się to nigdy nie przyda, zapomina się o tym wraz z odejściem ze szkoły. Nauka języka polskiego powinna skończyć się właśnie na JĘZYKU POLSKIM, czyli pisanie i czytanie. W szkołach średnich to jest nauka o
  • Odpowiedz
@Biggus_Dickuss: czyli Twoja żona wymaga wiedzy, którą mogę znaleźć w minutę i większość tej minuty zajmie mi wyciągnięcie telefonu z kieszeni? Ilu dorosłych Polaków potrafi odpoweidzieć na te pytania, a ile ma wywalone bo znajdzie to w googlu? (A 20 lat temu w encyklopedii). Typowy nauczycielski pasożyt, który marnuje ludziom życie, ucząć ich kompletnie nieprzydatnych bzdur.
  • Odpowiedz