@modzelem: Głupota moim zdaniem, na Pl. Konstytucji są 2 kroki z Politechniki. A im więcej stacji, tym dłużej trwa przejazd metrem. O kosztach już nie wspominając.
@modzelem: Chyba kpisz. Przestań wygadywać bzdury. Skąd bierzesz te 300 metrów? "Decyzję o odłożeniu budowy stacji A12 Plac Konstytucji (gdzie wcześniej zakładano przesiadkę na III linię metra) i A16 Muranów podjęto w 1989 r. ze względu na oszczędności. Przez to powstała dosyć paradoksalna sytuacja: odstępy między stacjami w centrum są większe niż na obrzeżach.I tak odległość między osiami peronów stacji Politechnika i Centrum wynosi 1450 m. Po wybudowaniu stacji
@modzelem: Stacje Muranów i Pl. Konstytucji były planowane od zawsze. Nie zbudowano ich ze względu na oszczędności. Warto dodać: W 2006 władze Warszawy podjęły decyzję o budowie obu pominiętych stacji metra (Plac Konstytucji i Muranów). Ich budowa jest wskazana w aktualnym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m.st. Warszawy (SUiKZP) No ale to Czaskoski więc pewnie wina TuskaLOLOLOLOLOLOLOL
@efem: zaraz ktoś wpadnie na pomysł, żeby dobudować po jednej stacji wszędzie pomiędzy istniejącymi, bo przecież istnieje gdzieś jeszcze krótszy odcinek. A metro będzie jechało dwa kilometry przez 10 minut i jedyna szansa na szybki dojazd czymkolwiek innym niż samochodem pójdzie się paść. A potem trzaskowski będzie coś pierdzielił o przesiadaniu się do zbiorkomu.
@sajnguri800: ponieważ ich nie zbudowano, to przesunięto wówczas sąsiednie stacje. Dobudowanie teraz, tuż koło istniejących stacji, jest bez sensu i niepotrzebnie wydłuży przejazd jedynym działającym środkiem komunikacji miejskiej. Nie mówiąc o utrudnieniach w czasie budowy i kasie, którą to pochłonie.
@modzelem: Tak. Uważam że metro w centrum powinno mieć jak największą dostępność. To nie jest pociąg podmiejski ze stacjami co kilka kilometrów. Stacje były planowane i powinny powstać. Zresztą trwa póki co projektowanie a nie sama budowa do której raczej dalej niż bliżej.
Tak czytam i autentycznie smutno się robi, że ludzie wciąż żyją w skrajnym ubóstwie.
Moje podstawowe wynagrodzenie wynosi 8 tysięcy złotych i jest ciężko za to wyżyć. Ceny wszystkiego w----------o w kosmos i bez kombinowania zwyczajnie zdychałbym z głodu.
A ludzie w tym kraju zarabiają przecież okolice minimalnej krajowej i wynajmują mieszkania. Jak to jest, że przy tak zaawansowanej gospodarce nasze zarobki stoją w miejscu, za to ceny produktów i usług rosną
Warszawa ma większe problemy i ważniejsze wydatki niż stacja metra co 500m.
@lewoprawo: @polek172:
Może kiedyś zrozumiesz, że to idiotyzm.