Wpis z mikrobloga

https://youtu.be/JbeDuAWFibw
Naszła na mnie refleksja związana z tym filmem. Odnośnie patrząc wtedy na formę Schumachera czemu nie pozostał on jeszcze w F1. Myślę ,że dałby radę jeszcze te 2-3 sezony w F1 się ścigać i to na wysokim poziomie a nie był już tak bardzo na schyłku formy by się ścigać w średniaku np. Toyota (stać ich byłoby na pensje Schumiego bo mieli dużo $$$ i bardzo sowicie płacili). Wiem ,że Ferrari odpada bo już wcześniej było ustalone ,że Kimi przechodzi do Ferrari. Raikkonen przeszedł do Ferrari ,ponieważ od początku sezonu było #wiadomo ,że Alonso przejdzie do Mclarena i będzie się ścigać u boku jeszcze wtedy J.P Montoyi. Jak pokazał sezon Montoya odstawał znacznie od Kimiego w Mclarenie i się obraził i poszedł się ścigać w Stanach w Indy. Zastąpił go w połowie sezonu 2006 Pedro De La Rosa ,który nie był kierowcą na poziomie Mclarena i był opcją bardziej przejściową a ,więc było by u boku Fernando wolne miejsce w zespole ,który walczył o zwycięstwa i podia. Tu było by ciekawie bo doszło by do wewnątrzzespołowego pojedynku Alonso vs Schumacher ,którzy byli wtedy najlepszymi kierowcami w stawce ,a znając jeszcze charakter obu panów ,ich wielkie ego, chęć wygrywania za wszelką cenę, stosowanie ciosów poniżej pasa, ich brudne metody i nieczyste zagrywki na torze i poza nim, to mogło by dojść do pojedynku który by mógł by przebić nawet takie legendarne pojedynki jak Senna vs Prost, Hamilton vs Rosberg czy właśnie późniejszy pojedynek Alonso vs Hamilton. Jak myślicie czy mogło by do tego dojść do tego pojedynku ,gdyby Schumacher nie zdecydował się pójść na emeryturę a przejść do Mclarena i być w jednym zespole z Fernando ? Jak by się potoczyła by wtedy historia F1 ?


#f1
  • 11